Wściekły Łukaszenka obrzucił wyzwiskami Barosso i Janukowycza

To po prostu łajdaki!- mówił Alaksandr Łukaszenka o prezydencie Ukrainy Wiktorze Janukowyczu i przewodniczącym KE Jose Manuelu Barosso. Wściekłość białoruskiego dyktatora wzbudziło wykluczenie go z oficjalnych obchodów katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu.
Wszystko zaczęło się od stanowczego oświadczenia Barosso. Przewodniczący Komisji Europejskiej w ubiegłym miesiącu ostrzegł stronę ukraińską, że nie przyjedzie do Kijowa na konferencję poświęconą Czarnobylowi, jeśli pojawi się tam Łukaszenka. Władze Ukrainy szybko zdecydowały, że bardziej zależy im na obecności przewodniczącego KE.

"... jakiś tam Barosso"

Sam Łukaszenka został dziś zapytany przez dziennikarzy, dlaczego nie było go na oficjalnych obchodach 25-lecia katastrofy w Kijowie Czarnobylu.

- Zapytajcie Janukowycza o to, dlaczego białoruski prezydent był nieobecny na tych uroczystościach - odpowiadał wściekły dyktator, określając ukraińskie władze mianem "wszawych" - To po prostu łajdaki! - ciągnął, mówiąc o Barosso i Janukowyczu.

- Wiem , że był jakiś tam Barroso w Portugalii, wygnali go i urządzili w Komisji Europejskiej. Mało mnie obchodzi co i gdzie chlapnął europejski urzędnik. (...) Nie chcę więcej o nich mówić, o tym Barosso i innych kozłach - dodał. Słowo "kozioł" w języku rosyjskim, którym mówił Łukaszenka jest bardzo obraźliwe i zawiera konotacje seksualne.

Białoruski prezydent mówił też, że dla niego najważniejsza jest jego obecność w rocznicę tragedii w Czarnobylu na białoruskich ziemiach, które zostały napromieniowane.

Białoruś najbardziej ucierpiała po wybuchu reaktora

Łukaszenka jest bojkotowany przez władze UE i USA od czasu brutalnego stłumienia demonstracji opozycji w grudniu ubiegłego roku. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że to Białoruś najbardziej ucierpiała w wyniku eksplozji czarnobylskiego reaktora. Po wybuchu wiatr skierował tam większość opadów radioaktywnych. Elektrownia w Czarnobylu znajduje się na terytorium Ukrainy, blisko granicy z Białorusią. W 1986 r. oba kraje były częścią Związku Radzieckiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM