Egipcjanin, Marokańczyk, Kuwejtczyk... Kto zastąpi Osamę ben Ladena?

- Osama ben Laden może być martwy, ale jego przesłanie świętej wojny nigdy nie umrze - twierdzą członkowie radykalnych grup islamskich na forach internetowych. Według analityków to jednak nie musi być prawda. Kolejka działaczy Al-Kaidy, którzy mogliby ben Ladena zastąpić, wcale nie jest długa i zdecydowanie brakuje w niej osób, które dorównywałyby ideologowi współczesnego dżihadyzmu charyzmą.
Al-Kaida, w której ramach działa wiele pomniejszych organizacji terrorystycznych, opierała się do tej pory na niekwestionowanym przywództwie Osamy ben Ladena. Po jego śmierci nie widać murowanego kandydata, który mógłby przejąć po nim schedę.

Za numer dwa w Al-Kaidzie uznaje się Ajmana al-Zawahiriego . Egipcjanin do tej pory był najbliższym współpracownikiem ben Ladena i dziś jest wymieniany jako najbardziej prawdopodobny kandydat do zastąpienia go. Al-Zawahiri, nazwany w 2009 roku przez służby wywiadowcze w Stanach mózgiem Al-Kaidy, do tej pory odpowiedzialny był za stronę ideologiczną, strategiczną i organizacyjną ugrupowania. Według Jasona Burke'a, korespondenta z regionu brytyjskiego dziennika "The Guardian", temu 60-letniemu byłemu pediatrze zdecydowanie brakuje jednak charyzmy ben Ladena i może mieć on problem z przekonaniem wszystkich odłamów al-Kaidy do podążenia za nim. Al-Zawahiri najprawdopodobniej ukrywa się gdzieś na granicy afgańsko-pakistańskiej. FBI przeznaczyła 25 mln dolarów nagrody dla tych, którzy pomogą w jego schwytaniu.

Za numer trzy Al-Kaidy często uważa się z kolei Saifa al-Adela , 54-letniego Egipcjanina, który w dużej mierze do tej pory decydował o militarnych posunięciach grupy. Mówi się, że był on odpowiedzialny m.in. za stworzenie centrum szkoleniowego dla terrorystów w somalijskim Ras Kamboni. Saif al-Adel od 2001 roku jest na liście FBI najbardziej poszukiwanych terrorystów świata, a za przekazanie informacji, które pomogą go schwytać, czeka nagroda w wysokości 5 mln dolarów. Obecnie może przebywać w Iranie.

Kolejną znaczącą figurą al-Kaidy jest jej rzecznik, Sulaiman Abu Ghaith . Ten 46-letni Kuwejtczyk przyłączył się do Osamy ben Ladena w 2000 roku, a po zamachach na World Trade Center obiecywał Amerykanom, że "sztorm samolotów będzie trwał". Nie wiadomo gdzie teraz się ukrywa. Mówi się, że mógł powrócić do Afganistanu.

Abu Hafiza z kolei, marokański psychiatra wojskowy, do tej pory był jednym z głównych strategów al-Kaidy. Według strony internetowej izraelskiego wywiadu wojskowego, Debka.com, to on miał stać za atakami w Madrycie w marcu 2004 roku.

W kolejce do objęcia dowództwa al-Kaidy jest też Fazul Abdullah Mohammed , 37-latek podejrzany o współorganizację serii zamachów na ambasady amerykańskie we wschodniej Afryce w 1998 roku. Abdullah Mohammed przez wielu jest zresztą uważany za dowódcę sił al-Kaidy w tym regionie. Pomoc w jego schwytaniu wyceniona jest przez FBI na 5 mln dolarów.

DOSTĘP PREMIUM