"Potrzebne tysiące ofiar" - fragment pamiętnika ben Ladena

Ukrywając się w Pakistanie Osama ben Laden starał się kierować Al-Kaidą i instruował swoich zwolenników, jak atakować Stany Zjednoczone - poinformowała agencja Associated Press powołując się na pamiętniki ben Ladena i inne materiały znalezione podczas akcji amerykańskich komandosów.
- Atakujcie mniejsze miasta. Weźcie na cel nie tylko samoloty, ale i pociągi. Jeśli to możliwe uderzajcie w znaczące daty, na przykład 4 lipca lub 10. rocznica zamachów z 11 września - tak miał instruować swoich zwolenników najbardziej poszukiwany terrorysta świata. Przywódca Al-Kaidy radził też, by podczas każdego ataku zamachowcy starali się zabić tak wielu Amerykanów, jak to tylko możliwe.

Jak pozbyć się Amerykanów?

Według agencji Associated Press, która powołuje się na anonimowych przedstawicieli administracji USA, ben Laden nie pełnił jedynie roli symbolicznej - utrzymywał na przykład kontakty z oddziałem Al-Kaidy w Jemenie, skąd pochodziła jego najmłodsza żona.

W swoich dziennikach Osama ben Laden zastanawiał się, co musi się stać, by Amerykanie wycofali się z Bliskiego Wschodu. Przywódca Al-Kaidy dochodzi rzekomo do wniosku, że musiałby to być zamach, w którym liczba ofiar liczona byłaby w tysiącach.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny