Żona i współpracownicy bronią szefa MFW. "To międzynarodowy spisek"

Anne Sinclair, żona prezesa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique'a Straussa-Kahna, który został dziś zatrzymany za próbę gwałtu, powiedziała dziś, że jest przekonana co do niewinności swojego męża. Polityka bronią także jego współpracownicy.
Strauss-Kahn, zwany ze względu na inicjały DSK , został dziś aresztowany w USA pod zarzutem próby gwałtu na hotelowej pokojówce. Policja zatrzymała go na pokładzie samolotu Air France, 10 minut przed odlotem do Paryża.

- Nawet przez sekundę nie wierzyłam w oskarżenia wysuwane przeciwko mojemu mężowi - powiedziała Sinclair w oficjalnym oświadczeniu. - Nie mam wątpliwości, że jego niewinność zostanie dowiedziona. Apeluję do wszystkich o opanowanie i przyzwoitość - dodała.

"Wiedzieli, że kobiety to jego słabość. Tak go dorwali"

DSK bronią też jego współpracownicy z francuskiej Partii Socjalistycznej. Szef MFW miał być kandydatem tej partii na prezydenta Francji w wyborach w 2012 roku.

- Jestem przekonana, że to międzynarodowy spisek. Chcieli zdekapitować MFW, a nie kandydata socjalistów. To nowa forma zabójstwa politycznego - powiedziała Michelle Sabban, radna z regionu paryskiego.

- To nie jest do niego podobne. Wszyscy wiedzą że jego słabością są kobiety i uwodzenie. W ten sposób go dorwali. Jak można tak po prostu wejść do pokoju szefa MFW? A po wszystkim po prostu spokojnie wsiadł do samolotu? - pytała retorycznie Sabban.

Także Jean-Marie Le Guen, inny wysoko postawiony działacz partii socjalistycznej bronił Strauss-Kahna. - Ta sprawa w ogóle nie pasuje do DSK, mężczyzny, którego wszyscy znamy. Powinniśmy powstrzymać się przed wyciąganiem wniosków, zanim Dominique Strauss-Kahn nie przemówi - mówił.

Wcześniej szefowa Partii Socjalistycznej Martine Aubry powiedziała, że aresztowanie to "grom z jasnego nieba dla socjalistów".

DOSTĘP PREMIUM