Fukushima: kolejne wycieki i ewakuacje. Będą miliardowe odszkodowania

Trzy tony napromieniowanej wody wyciekły ze zbiornika w elektrowni w Fukushimie. Zwiększono strefę zamkniętą wokół elektrowni o kolejne 10 km. Władze Japonii, przyznają, że problem jest poważniejszy niż przypuszczano i chcą przygotować nowy plan zabezpieczenia reaktorów.
Dwa miesiące po największej od czasów Czarnobyla katastrofie nuklearnej przedstawiciele japońskiego rządu przyznają, że choć ryzyko wybuchu w Fukushimie zostało zmniejszone, to dotychczasowy plan ustabilizowania sytuacji nie sprawdza się.

Chodzi o kolejny wyciek z jednego ze zbiorników w elektrowni.

Sytuacja poważniejsza niż przypuszczano

W osłonie pierwszego reaktora elektrowni Fukushima znaleziono ogromną dziurę, przez którą do podziemnego pomieszczenia reaktora wyciekły trzy tony radioaktywnej wody, przeznaczonej do chłodzenia.

Wczoraj BBC podało, że mimo uspokajających zapewnień zarządzającego elektrownią Tokyo Electric Power Co. rząd powiększył promień zamkniętej strefy o 10 km, aż do 30 km wokół elektrowni, co oznaczało ewakuację kolejnych tysięcy ludzi.

Napromieniowana woda w Pacyfiku?

Eksperci największe zagrożenie widzą właśnie w zbierającej się w zbiornikach napromieniowanej wodzie. Woda w założeniu ma ochładzać rdzenie paliwowe, aż doprowadzi je do stanu "zimnego wyłączenia" w styczniu przyszłego roku. Zbiorniki po trzęsieniu ziemi nie są jednak szczelne i eksperci nadal obawiają się, że radioaktywna woda może przedostać się do wód gruntowych, a w konsekwencji do Pacyfiku.

Zbiorniki w Fukushimie zgromadziły dotąd ponad 90 tys. ton radioaktywnej wody - wystarczająco dużo, aby wypełnić 36 basenów olimpijskich. Specjaliści rządowi mają przedstawić niedługo nowy plan oczyszczenia i wymienienia wody w zbiornikach.

100 mld dolarów rekompensaty

Premier Japonii Naoto Kan obiecał weryfikację polityki nuklearnej - obiecał, że do 2030 roku kraj zmniejszy o połowę swoją zależność od energii atomowej. Zadeklarował też pomóc TEPCO zrekompensować szkody finansowe ofiarom uszkodzonej elektrowni - ma współfinansować budowę 24 tys. tymczasowych domów dla ewakuowanych mieszkańców oraz dodatkowe pakiety zdrowotne dla tych, którzy byli narażeni na promieniowanie. Specjaliści przewidują, że w sumie z budżetu państwa na rekompensaty może pójść nawet 100 mld dolarów.

Do tej pory z terenów sąsiadujących z Fukushimą Daiichi ewakuowano ponad 80 tys. osób. Na południe od Tokio rolnicy zostali zmuszeni do zniszczenia swoich plantacji herbaty z obawy o napromieniowanie ewentualnych zbiorów radioaktywnym cezem. W zeszłym tygodniu pracownicy rządowi rozpoczęli ubój około 1,5 tys. zwierząt hodowlanych - głównie krów i świń - w promieniu 20 km od elektrowni atomowej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny