Drzwi UE otwarte dla Serbii po ujęciu "rzeźnika Bałkanów"?

- Nie chce mi się wierzyć, że prezydent Tadić zrobił aż taki ukłon w stronę Unii Europejskiej - tak dziennikarka "Polityki" Jagienka Wilczak skomentowała stwierdzenie, że prezydent Serbii złożył głowę Ratko Mladića w darze szefowej unijnej dyplomacji C. Ashton, akurat przebywającej w Belgradzie. - Wierzę, że drzwi Unii Europejskiej są dla Serbii otwarte - dodała na antenie Radia TOK FM.
Według Wojciecha Stanisławskiego, współpracownika OSW trudno nie łączyć faktu zatrzymania gen. Mladića z rozpoczęciem przez Catherine Ashton wizyty w Serbii. - Możemy powiedzieć, że Boris Tadić rzucił skórę Mladicia pod nogi Ashton - komentował wcześniej w TOK FM. Jagienka Wilczak stwierdziła, że nie można łączyć tych dwóch faktów i jednocześnei wyraziła nadzieję, że jest miejsce dla Serbii w UE.

- Dlaczego mogłaby być w Unii Europejskiej Chorwacja, a nie mogła by być Serbia? Ten kraj leży w środku Bałkanów i jest ważny dla Europy - powiedziała w rozmowie z Grzegorzem Chlastą i tak tłumaczyła dotychczasowy impas w relacjach Serbia-Unia. - Ratko Mladić stał na przeszkodzie zbliżenia z Unią Europejską. Bruksela i Trybunał w Hadze żądały jego wydania. Serbia natomiast trwała w bezruchu, bo nie było tam ani kredytów, ani inwestorów, ani żadnego otwarcia, którego ten kraj potrzebował. To była czarna dziura na Bałkanach, jakieś potworne, ponure getto, gdzie było tylko coraz gorzej. Sytuacja ekonomiczna Serbii jest bardzo zła. Tam panuje wielkie bezrobocie, ludzie są niezadowoleni. Prezydentowi Tadićowi groziły tez przedwczesne wybory. Schwytanie i wydanie Ratko Mladića będzie zwycięstwem Tadića nad nacjonalistami - ciągle silnym ugrupowaniem politycznym, które nieustająco go krytykowało - mówiła dziennikarka na antenie TOK FM.

Wedłuyg Jagienki Wilczak przydomek "rzeźnik Bałkanów", jaki sobie pozyskał gen. Ratko Mladić jest z całą pewnością adekwatny, biorąc pod uwagę liczbę ofiar, za których śmierć jest odpowiedzialny.

Wilczak: zaproszenie Kosowa zamiast Serbii to błąd

- Pochwycenie Ratko Mladića jest bardzo ważne w kontekście naszej prezydencji. Bałkany stają się obok Ukrainy drugim ważnym kierunkiem - oceniła dziennikarka. - Odwiedził je niedawno premier Donald Tusk, był tam też minister spraw zagranicznych. To wyraźne ruchy zmierzające w kierunku rozszerzenia Unii - przewidywała dziennikarka "Polityki".

Serbia, podobnie jak Rumunia zbojkotowały dzisiejsze spotkanie przywódców państw regionu z Barackiem Obamą dzisiaj w Warszawie. Mówi się, że zaproszenie przedstawicieli Kosowa odbyło się na wyraźne życzenie Amerykanów. Jagienka Wilczak zgłosiła swoje zastrzeżenia do tego ruchu. - Ważniejsze w obliczu naszej prezydencji było zaproszenie prezydenta Tadića i rozmowy z Serbią niż rozmowy z Kosowem, które jest nie wiadomo czym, państwem, które nie ma z czego żyć, gdzie kwitnie przemyt i gdzie ciągle jeszcze stacjonują wojska międzynarodowe - powiedziała.

DOSTĘP PREMIUM