Hiszpania. "Oburzeni" protestowali w 60 miastach: Potraktujcie nas poważnie

W 60 hiszpańskich miastach trwają manifestacje "oburzonych", ruchu domagającego się powrotu prawdziwej demokracji, sprzeciwiającego się korupcji oraz odbieraniu praw społecznych. W samej Barcelonie protestuje 200 tys. osób.
Powodem protestów jest unijny pakt na rzecz euro, który zdaniem manifestujących, doprowadzi do kolejnych wyrzeczeń. Najwcześniej protesty rozpoczęły się w Madrycie. Stolicę Hiszpanii przemierzyło sześć manifestacji, które spotkały się na centralnym Placu Neptuna.

Po przeczytaniu manifestu, w którym domagano się zorganizowania strajku generalnego, protestujący przeszli przed główną siedzibę hiszpańskiego banku centralnego. W pozostałych miastach marsze trwają.

W Barcelonie - według organizatorów - protestuje 200 tys. osób. Policja twierdzi, że 10 razy mniej. - Jesteśmy ruchem masowym, pacyfistycznym, który reprezentuje ogromną część społeczeństwa i czas zacząć traktować nas poważnie - apelował biorący udział w barcelońskiej manifestacji.

- Ulica jest nasza, nie zapłacimy za wasz kryzys - napisano na transparentach rozpoczynających marsze a najczęściej skandowanym hasłem jest "oni nas nie reprezentują".

DOSTĘP PREMIUM