Rosja odkrywa: Stalin musiał wiedzieć o planowanym ataku Hitlera na ZSRR

W przeddzień 70. rocznicy Wielkiej Wojny Ojczyźnianej rosyjskie media pytają: jak to było z tym zdradzieckim atakiem Hitlera? Czy Stalin naprawdę się go nie spodziewał? - pisze newsru.com. Dziennikarze sięgają do otwartych od niedawna archiwów państwowych i oświadczają: Stalin doskonale wiedział o ataku w czerwcu 1941 roku.
22 czerwca w Rosji i byłych republikach radzieckich to dramatyczna rocznica rozpoczęcia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w 1941 roku. Przez wiele lat utrzymywał się mit, że atak sprzymierzonych ze Związkiem Radzieckim Niemiec był dla niego zaskoczeniem. W podręcznikach do historii wydarzenie to do dziś figuruje pod nazwą "zdrady Hitlera". W latach 60. ośmielono się już pisać o tym, że Stalin po prostu przeoczył strategiczny moment. Jedni przekonywali, że z powodu niedostatecznych informacji wywiadu, inni, że to sam dyktator nie chciał wierzyć swoim najbliższym współpracownikom, których zdrady panicznie się bał.

Rosyjscy dziennikarze do archiwów!

W "poszukiwaniu prawdy i sensacji" - jak pisze newsru.com - rosyjskie media śmielej zaglądają do świeżo otwartych archiwów. W ich świetle nie da się już obronić tezy, że przygotowania wojsk niemieckich do ataku na ZSRR umknęły uwadze Stalina. Nie otwarto oficjalnie jeszcze żadnego dochodzenia, ale już na podstawie cząstkowo przebranych dokumentów historycy starają się wyciągać wnioski. Jedni mówią, że wywiad radziecki był w 1941 r. niewiarygodnie skuteczny i posiadał dostęp do niemal wszystkich tajemnic III Rzeszy. Inni z kolei wskazują, że choć raporty szpiegów z całego świata, które trafiały do Moskwy, można liczyć w kilogramach, nie dawały one odpowiedzi na najważniejsze pytania: gdzie ma nastąpić atak, kiedy i jakimi siłami.

"Stalin znał datę ataku co do godziny"

Dziennik "Komsomolskaja Prawda" opublikował wywiad ze znanym historykiem wojskowości, Arsenem Martirosjanem, który sam wiele lat pracował dla wywiadu. Twierdzi on, że Stalin już na miesiąc przed atakiem otrzymał informację o spodziewanym uderzeniu około 20 czerwca, a przez 10 ostatnich dni znał dokładną datę i godzinę. Wymieniono ją w raportach 47 razy. Dlatego też Stalin ogłosił stan alarmowy dla swoich wojska 18 czerwca.

Pierwsza dokładna data ataku na ZSRR pada w dokumentach niemieckich dopiero 10 czerwca 1941 r. Wcześniej sztab Hitlera bardzo rygorystycznie przestrzegał zasad konspiracji i prowadziła kampanię dezinformacyjną na szeroką skalę.

Polki na granicy: "Sowieci! Za tydzień wojna!"

Do sztabu w Moskwie spływały informacje nie tylko od tajnych szpiegów, ale też od straży granicznej. Wśród 26 przypadków takich powiadomień jeden mówi o polskich kobietach, które weszły do rzeki i krzyczały po rosyjsku do znajdujących się po drugiej stronie radzieckich żołnierzy "Sowieci, za tydzień będzie wojna!". W pierwszej dekadzie czerwca tuż przy granicy po stronie radzieckiej schwytano 108 szpiegów, w drugiej dekadzie już dwa razy tyle.

Mit o nieświadomym niczego Stalinie

Do tej pory powszechnie znany był dokument, według którego na 7 godzin przed atakiem gen. Żukow przyszedł do Stalina i powołując się na najnowsze informacje z granicy żądał od niego, aby wydał natychmiast rozkaz postawienia wojsk w gotowości. Na tej podstawie wysuwano wniosek, że oderwany od rzeczywistości Stalin dowiedział się o ataku tylko dzięki swojemu generałowi. Arsen Martirosjan podkreśla, że informacja z ostatniej chwili nie miała żadnego znaczenia, bo o szykującej się wojnie Rosjanie doskonale wiedzieli.

Różne wiadomości, w tym prezentujące kilka wersji planu klęsk wojsk radzieckich zaczęły spływać do Moskwy od 1935 roku. Do końca 1936 r. wiadomo było, że w Niemczech powstała pierwsza wersja planu agresji, "nazwana wówczas skromnie kampanią na Wschodzie" - powiedział ekspert.

Mit o zdobyciu przez Rosjan "planu Barbarossa"

Inni historycy podkreślają, że wywiad radziecki dostarczał informacje niepełne. W Berlinie brakowało agenta na wystarczająco wysokim stanowisku, aby mógł znać dokładne plany inwazji. Wbrew legendzie także, rosyjscy szpiedzy nigdy nie weszli w posiadanie planu "Barbarossa" - podaje newsru.com. Dokument został sporządzony w 9 egzemplarzach, z czego 6 Hitler przechowywał do swojej śmierci w prywatnym sejfie. Specjaliści podkreślają, że nawet gdyby Rosjanie weszli w posiadanie planu, nic by to nie pomogło - nie ma tam daty, ani szczegółów, które Hitler zarządził przekazywać ustnie.

Na razie wiadomo zatem jedynie, że przywódcy ZSRR spodziewali się ataku niemieckiego. Historyk Arsen Martirosjan twierdzi, że Stalin znał nawet datę i godzinę. Na najważniejsze pytanie: czemu zignorował uprzedzające informacje - odpowiedzi jeszcze nie znaleziono. Po liczbie państwowych archiwów, które udostępniono specjalistom dopiero niedawno, można ocenić, że na rzetelna analizę dokumentów trzeba będzie jeszcze długo poczekać.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (51)
Rosja odkrywa: Stalin musiał wiedzieć o planowanym ataku Hitlera na ZSRR
Zaloguj się
  • 1410_tenrok

    Oceniono 6 razy 6

    do gent76: kolego! Hitler dał rozkaz do przygotowaniu planu Barbarossa w listopadzie 1940 roku - istnieją jednoznaczne dowody w doumentach OKH. Od marca 1941 roku Niemcy prowadzili szerokie prace przygotowawcze na terenie GG:
    - budowano drogi
    - podciągano linie kolejowe
    - budowano lotniska
    - budowano składy paliwowe, amunicyjny oraz żywności
    - wybudowane dwie centrale dowodzenia (bunkry mieszcząca pociąggi sztabowe Hitlera): oba nadal można podziwiać.
    - przygotowywano szpitale
    - budowano baraki koszarowe
    od maja 1941 podciągano jednostki bojowe oraz jednostki tyłowe: ca. około 1,000,000 żołnierzy.
    I żaden ruski szpieg tego nie widzał? Stalin nie był na bieżąco informowany przez swoich agentów w GG, na Słowacji, na Węgrzech, Rumunii?

    No bez żartów!

    A co robił Stalin? Stalin robił dokładnie to samo, również od końca 1940 roku. Gdyby tego nie robił, to co można by powiedziec na taki skromny fakt: niemcy w samym worku Białostockim wzięli do niewoli 350.000 ludzi, którzy należeli do najlepszej jednostki RKKA - do Armii Pancernej, która była tam skoncentrowana.

    A teraz pytanie: gdzie miała miejsce największa bitwa pancerna II WS? Pewnie powiesz: Kursk.......... Otóż nie! Niestety! Największa bitwa pancerna II WS miała miejsce zupełnie gdzie indziej! Tuż przy tzw. linii demarkacyjnej pomiędzy GG a ZSRR, na pograniczu Białorusi oraz Ukrainy. Sowieci ponieśli w niej straszliwą klęskę, mimo że brało w niej udział z ich strony ponad 1000 czołgów.

    Jeszcze bardzie zabawne są statystyki strat sowieckich w pierwszych trzech tygodniach walk. Te 10.000 czołgów, 3.000 samolotów........... Zadziwiająca koncentracja sił, jak na gościa, który nic nie wiedział.

    Prawda jest brutalna: pan z wąsikiem swoim uderzeniem wyprzedzającym dokonał kompletnego zniszczenia sił uderzeniowych RKKA w okresie koncentracji przed atakiem (najlepszy czas na zniszczenie przeciwnika). W ten sposób pan z wąsikiem spowodował, że sowieci potrzebowali pół roku czasu na otrząśnięcie się z szoku!

  • szto_tawariszczi

    Oceniono 6 razy 6

    to już chyba dawno objaśnił niejaki tow. lejtnant Suworow....

    2 miliony jeńców w ciągu tygodnia i w odległości 100 km od granicy

    co oni tam robili :-) /przyjechali zbierać grzyby ?

  • kapitan.kirk

    Oceniono 4 razy 4

    @ miroo:
    >>>A w 1939 roku wymienione poniżej kraje uznały upadek Polski:
    - Niemcy,
    - ZSRR,
    - Włochy,
    - Słowacja,
    - Watykan.
    Doborowe towarzystwo. Sami przyjaciele Polski...<<<

    Z wymienionych przez Ciebie państw, tezę o zaniknięciu państwowości polskiej ogłosili we wrześniu 1939 jedynie bezpośredni agresorzy - Niemcy, ZSRR i Słowacja. Włochy ani Watykan nie tylko tej tezy nie podzieliły, ale nawet nie zerwały stosunków dyplomatycznych z RP po wrześniu 1939. W przypadku Włoch stało się to dopiero po ich przystąpieniu do wojny 10 czerwca 1940 (ale mimo to Włochy nadal uznawały państwowość polską, a po kapitulacji ponownie nawiązały stosunki w 1944), zaś w przypadku Watykanu nie stało się nigdy.
    Pzdr

  • kapitan.kirk

    Oceniono 3 razy 3

    @ conn-x-5:
    >>>przepraszam ze zapytam wybitnych specjalistow II wojny swiatowej.<<<

    Niestety odpowiem tylko ja ;-)

    >>>Rzad polski wiedzial o zblizajacej sie agresji przyjaciela polski Hitlera ? i od kiedy ?<<<

    To, że atak wkrótce nastąpi było jasne mniej więcej od kwietnia 1939. Dokładny termin nie był natomiast znany aż do samego ataku.

    >>>Dlaczego wojek Adolf najechal polske ?<<<

    Dlatego, że Polska w marcu 1939 publicznie odrzuciła jego propozycje mające stanowić pierwszy krok do wasalizacji (przewidujące m.in. udzielenie przez Polskę zgody na eksterytorialne połączenie Prus Wschodnich z resztą Rzeszy, włączenie Gdańska do Niemiec i przystąpienie Polski do paktu antykominternowskiego).

    >>> zle mu sie wspolpracowalo podczas slawnego najazdu na slowacje w 38r?<<<

    To zależy z kim.

    >>> i co mu nie pasilo ?<<<

    Nie pasiło mu to, że z obu stron państwa miał przeciwników związanych ze sobą paktem obronnym – Polskę i Francję (w sojuszu z Anglią). A ponieważ, jako weteran I wojny światowej, wojny na dwa fronty bardzo się jeszcze wówczas obawiał, postanowił zlikwidować tych przeciwników po kolei, tworząc takie okoliczności by załatwić się z jednym zanim drugi zdąży i zechce sensownie zareagować.

    >>>Ile czasu potrzebowal Hitler aby zajechal swymi metalowymi rumakami polske?<<<

    Łącznie 35 dni, acz faktycznie WP zostało pozbawione możliwości skutecznego oporu już po 17 września. Biorąc pod uwagę późniejsze tempo wojsk niemieckich wiosną 1940 we Francji i latem 1941 w zachodnim ZSRR, w Polsce Wehrmacht ślimaczył się iście noga za nogą (dość powiedzieć dla porównania, że w ciągu miesiąca po 22 czerwca 1941, Niemcy zajęli obszar kilkakrotnie większy od Polski, w dodatku atakując przeciwnika znacznie od siebie liczniejszego personalnie i materiałowo).

    >>>Po ilu godzinach po najezdzie Adolfa na polske slad zaginol po glowndowodzacych polskim wojskiem ?<<<

    Jeśli przez „zaginięcie śladu” rozumiesz opuszczenie Polski, to po ok. 400 godzinach (po południu 17 września, kiedy potwierdziły się wiadomości o ataku ZSRR).

    >>>Dlaczego rzad jak i sztab spie...li i nigdy nie zostali zato ukarani ?<<<

    Zostali – utratą stanowisk.

    >>>Dlaczego ci zdrajcy a dla mnie sku...syny ktore pozostawili swoj narod obcym wojska tera sa uznawani za bohaterow ? <<<

    Nikt Ci nie każe za bohaterów ich uznawać – to już na szczęście nie te czasy, kiedy kult autentycznych i niewątpliwych zdrajców oraz kryminalistów był oficjalnie obowiązkowy.

    Pzdr

  • 1410_tenrok

    Oceniono 3 razy 3

    najpilniej strzeżona tajemnica II WS: plany ataku ZSRR na Niemcy Hitlerowskie w początkach lipca 19441 roku. Długo będziemy czekać na ujawnienie całej prawdy o II Ws, a zwłaszcza na wytłumaczenie faktu ataku prewencyjnego Hitlera na Stalina.

    Jak powiedział Eisenhower: wojna to taki wyścig, w którym jest tylko jeden zwycięzca, a wszystkie chwyty są dozwolone.

  • andcal

    Oceniono 2 razy 2

    Jak z tego widać, tylko polskie "nadrzeczne" kobiety, mówiace po rosyjsku, znały dokładnie datę inwazji niemieckiej. Richard Sorge to przy nich pryszcz. Już dawno nie czytałem równie wielkich bzdur.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 2 razy 2

    @ swinton:
    >>>Wojsko Polskie poszło praktycznie w rozsypkę po bitwie nad Bzurą.<<<

    Ponieważ jednak Niemcy jakoś po tej bitwie nie wycofali wojsk z Polski, tylko nadal prowadzili ciężkie walki, należy uznać że rozsypka owa nie była mimo wszystko całkowita.

    >>>Rząd polski i dowództwo WP nic nie zrobili, oprócz mobilizacji, by wzmocnić siły obronne Polski. Jak Niemcy się zbroili na potęgę to Polska troszczyła się by złotówka była silna.<<<

    Wynikało to z faktu, że Polska – w odróżnieniu od Niemiec czy ZSRR – nie była krajem totalitarnym i w związku z tym ani nie chciała, ani nie mogła zlikwidować gospodarki rynkowej i przystać na rujnowanie gospodarki w imię lawinowego wzrostu zbrojeń; tak jak miało to miejsce w owych państwach.

    >>>Do rozpoczęcia wojny polski przemysł nie był przestawiony na zwiększoną produkcję uzbrojenia. A po 1 września to wszystko i tak stanęło.<<<

    Wydatki zbrojeniowe i tak były gigantyczne (30-40% budżetu państwa) – dysproporcja potencjałów gospodarczych Polski i Niemiec była tej skali, że nawet dalsze ich zwiększanie nie dawało żadnej szansy na doścignięcie zbrojeń III Rzeszy, a tylko zwiększyłoby zagrożenie zapaścią społeczno-gospodarczą.

    >>>Nazywanie ulic im.Śmigłego-Rydz to plucie w twarz żołnierzom których to wielki wódz nie wyposażył w broń. <<<

    Ja też uważam, że na ulice sobie nie zasłużył; acz z nieco innych względów.

    Pozdrawiam

  • w.i.l

    Oceniono 2 razy 2

    Ile razy będą młocić te same bzdury?
    W Polsce i w Rosjii jest pełno "historyków" żądnych sławy "odkrywców", którzy wypowiedzą najgłupsze rzeczy aby "zaistnieć" na rynku wydawniczym:
    Prawda jest taka, że na biurko każdego szefa państwa codziennie spływają kilogramy tajnych doniesień, które często są ze sobą całkowicie sprzeczne.
    To od szefa państwa zależy, którym uwierzy.
    W czerwcu na biurko Stalina spływały raporty o tym że Hitler zaatakuje i raporty o tym, że nigdy ww życiu, że to tylko są działania pozoracyjne wobec planowanego ataku Niemiec na Wyspy Brytyjskie.
    Prawda jest taka, że Stalin był tak przekonany, że Niemcy dotrzymają paktu o nieagresji, iż KARAŁ i obrzucał obelgami tych, którzy podawali mu raporty o przygotowaniach III Rzeszy do ataku.
    Stalin wierzył, że atak Niemiec na ZSRR w tym momencie byłby dla Niemiec okropnym błędem skoro nie zakończyły one wojny na Zachodzie.
    Czy nie miał miał racji, że był to okropny błąd?
    Miał.
    Stalin przeceniał siłę swoich pancernych oddziałow - miał 20 000 czołgów.
    Stalin nie wiedział, że Hitler też jest skłonny do przeceniania siły własnych armii i że Hitler liczy na "wojnę błyskawiczną" na rozległych stepach Rosjii i Ukrainy.
    Był to kolejny okropny błąd Hitlera.
    Ta wojna się nie udała bo ZSRR jeszcze się powiększył na skutek paktu Niemcy-ZSRR z sierpnia 1939.
    W grudniu 1941 niemckie oddziały zostały zatrzymane 20 km od Moskwy i nie mogły zrobić już ani kroku do przodu. To był koniec niemieckiej wielkiej kampanii 1941.
    A w 1942 Niemcy już nie miały siły prowadzić kampanii na całej szerokosci frontu.

  • 1410_tenrok

    Oceniono 2 razy 2

    do con-x-5: po co te emocje! Brak wiedzy nie chroni cie! Rząd polski wiedział o terminie ataku, co więcej znano dokładne rozstawienie niemieckich wielkich jednostek, ponieważ na terenie niemiec działał bardzo sprawny polski wywiad. Wujek Adolf najechał na Polskę, ponieważ miał takie plany od co najmniej 1937 roku! Słynny najazd na Słowację? A co to za bzdury???? Hitlerrozjechał Polskę w ciągu 3 dni, reszta to tzw. dobijanie. Hitler miał koło 3000 czołgów, natomiast Polska ledwie 1/5 tego, z tego żadnej dywizji pancernej! Slad po głównodowodzącym wojskiem polskim nie zaginął do konca kampanii wrzesniowej. Za co rząd i sztab miałyby zostać ukarane? Za to, że machina wojenna Niemiec, która nie dawała Polsce żadnych szans na obronę, rozjechała nasz kraj tak szybko, również z pomocą naszego wschodniego wroga????
    Polscy dowódcy z okresu kampanii wrzesniowej nie są en bloc uznawani za bohaterów.

    Jeżeli spojrzec na stosunek sił w czerwcu 1941roku to RKKA winna w przeciągu, góra 3 tygodni rozprawić się z armią hitlerowską. Jednak nie dość, że się nie rozprawiła, to jeszcze, większość żołnierzy nie była tym w ogóle zainteresowana.
    Prawda o katastrofe z czerwca 1941 roku jesz porażająca drogi kolego i nie da się jej tłumaczyć na zasadzie: a u was biją murzynów!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX