"Strażnicy stosowali wobec niego przemoc". Dziś wyrok na Poczobuta

Po południu w sądzie w Grodnie spodziewany jest wyrok w procesie polskiego dziennikarza Andrzeja Poczobuta oskarżonego o zniesławienie prezydenta Białorusi. Sędzia prowadzący rozprawę ogłosił przerwę do 13.30 czasu polskiego po oświadczeniu Poczobuta, że podczas konwojowania użyto wobec niego siły.
Adwokat Poczobuta, Uładzimir Kisialewicz powiedział dziennikarzom, że po wejściu na salę rozpraw zobaczył u swego klienta zaczerwienienia na twarzy i szyi. - Zanim sędzia pojawił się na sali rozpraw Poczobut powiedział nam, zastosowano wobec niego przemoc. Ściśnięto mu ręce i został popchnięty na ścianę podczas konwojowania do sali sądowej - poinformował prawnik.

Mecenas Kisialewicz pytał Poczobuta, czy zna stopień funkcjonariusza który go konwojował. "Powiedział, że zna go tylko z widzenia. Oświadczył również, że w związku z uż\yciem wobec niego przwemocy nie będzie więcej nic mówić w sądzie"- dodał adwokat.

Andrzej Poczobut jest oskarżony o zniesławienie prezydenta Białorusi w publikacjach prasowych i internetowych. Grozi mu do 3 lat kolonii karnej. Przed trafieniem do aresztu mówił Polskiemu Radiu, że jego publikacje pod adresem Aleksandra Łukaszenki były krytyczne ale nie obraźliwe.

DOSTĘP PREMIUM