Wojskowi do Brukseli tylko w cywilnym kamuflażu

Sztab Wojskowy Unii Europejskiej zasugerował w nocie do Polskich Sił Zbrojnych, by mundur na czas wizyt w Brukseli był jak najmniej widoczny. W miejscach publicznych wojskowi mają w ogóle nie wyróżniać się z tłumu. A poruszając się między budynkiem Sztabu Wojskowego UE a innymi biurowcami unijnymi chować czapę, a na mundur narzucać wierzchnie ubranie. W Unii tłumaczą to dbałością o bezpieczeństwo wojskowych.
Rzecz dotyczy bezpieczeństwa. Chodzi o to, by nie wzbudzać nadmiernego zainteresowania - wyjaśnia płk. Andrzej Wiatrowski ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. - Zważywszy na polską prezydencję w Unii Europejskiej, aktywność żołnierzy Wojska Polskiego będzie w Brukseli wzmożona. Dlatego Sztab Wojskowy Unii Europejskiej uznał za stosowne przesłać do nas takie rekomendacje - tłumaczy płk. Wiatrowski.

W czasie służbowych podróży żołnierze mają wtapiać się w tłum. Mundur jednak będą zabierać ze sobą, żeby przebrać się na miejscu i wystąpić w nim na oficjalnych spotkaniach. - Każdy żołnierz zabezpiecza mundur na czas podróży, przemieszcza się w ubiorze, który jest najbardziej wygodny - zapewnia Wiatrowski.

O przypadkach ataków na wojskowych, w armii mówi się niechętnie. Skrywanie munduru ma im zapobiegać. Unijne zalecenia to nie rozkazy - podkreślają żołnierze, ale wskazówki sztabu wojskowego wspólnoty przyjmują całkiem serio i mają zamiar je stosować.

DOSTĘP PREMIUM