"Murdoch poświęcił setki ludzi", "Winowajcy pozostają na szczycie imperium"

Brytyjski związek zawodowy dziennikarzy, National Union of Journalists (NUJ), potępił wczorajszą decyzję o zamknięciu tabloidu News of the World. W soświadczeniu sekretarz generalna organizacji zarzuciła firmie News International Ruperta Murdocha bezwzględność i kłamstwo.
Przez ostatnie 10 lat gazeta "NotW" podsłuchiwała telefony około 4 tysięcy osób. Na polecenie redaktorów wynajęci hakerzy włamywali się do skrzynek głosowych polityków, gwiazd, ofiar zabójstw i krewnych żołnierzy poległych w Afganistanie i Iraku.

Sprawa ciągnie się od miesięcy. Wróciła na początku tygodnia po publikacji dziennika "Guardian", w której twierdzono, że Scotland Yard posiada informacje na temat włamania News of the World do komórki 14-letniej Millie Dowler, brytyjskiej nastolatki zamordowanej w 2002 roku.

W związku ze skandalem, w czwartek po południu syn Ruperta Murdocha, właściciela koncernu News Corporation, do którego należy tabloid, ogłosił zamknięcie tytułu. Ostatni numer ukaże się w najbliższą niedzielę.

Człowiek bez skrupułów

Na decyzję pozbawiającą pracy co najmniej kilkuset dziennikarzy zareagował związek zawodowy dziennikarzy. - To pokazuje jak daleko są w stanie posunąć się Rupert Murdoch i jego wspólpracownicy - twierdzi Michelle Stanistreet, sekretarz generalna NUJ.

Jej zdaniem Murdoch wolał poświęcić setki pracowników zamiast zwolnić zamieszanych w skandal - dyrektor wykonawczą brytyjskiej filii News Corporation, News International, Rebekhę Brookes i byłego redaktora naczelnego tabloidu Andy'ego Coulsona.

- Zamknięcie gazety i zwolnienie ponad 200 etatowych dziennikarzy, dziesiątek współpracowników i wolnych strzelców to działanie pełne cynicznego oportunizmu - zauważa. - Oczywistym jest, że Murdoch zyska na odcięciu się od skandalu, usuwając równocześnie przeszkody do przejęcia BskyB i wybawi pracowników na najwyższych szczeblach z opresji - kontynuuje nawiązując do zamiaru wykupienia przez News Corporation platformy cyfrowej Sky Digital.

"Demoralizacja na samym szczycie"

- Szokujące doniesienia z tego tygodnia wskazują jasno na systematyczne nadużycia i demoralizację na samym szczycie - wnioskuje Stanistreet i zarzuca News International "uporczywe kłamstwo" na temat rozmiaru skandalu i "próbę przedstawienia go jako problemu dotyczący jedynie kilku nieuczciwych reporterów".

Sekretarz ma nadzieję, że działanie korporacji nie pozostanie przemilczane. - To nie szeregowi dziennikarze zniszczyli wiarygodność gazety, a jej najwyżsi zwierzchnicy - podkreśla. - Niestety winowajcy pozostają nadal na szczycie imperium News International, a za skandal zwykli ludzie zapłacili utratą źródła utrzymania - dodaje.

Michelle Stanistreet twierdzi też, że zamknięcie gazety wydawanej od 168 lat to "przekalkulowana przez Ruperta Murdocha ofiara", która ma "ocalić jego reputację". Według niej korporacja liczy, że czytelnicy "NotW" przerzucą się na wydawany przez nią "The Sun".

DOSTĘP PREMIUM