Ostatnia misja Atlantis: wahadłowiec przybił do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Wahadłowiec Atlantis zacumował dziś przy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Przywiózł na pokładzie jedzenie i inne zapasy. Czterech astronautów, którzy biorą udział w misji, spędzi w stacji osiem dni.
To ostatnia misja Atlantis. Wahadłowiec, dowodzony przez Chrisa Fergusona, przybił do ISS o 17:07 czasu polskiego.

Atlantis przewozi na pokładzie ponad 5 ton jedzenia, ubrań, części zapasowych, sprzętu do wykonywania badań naukowych i innych potrzebnych zapasów. Na jego pokładzie podróżuje czterech astronautów.

Załoga została zmniejszona na wypadek gdyby musieli wracać na ziemię rosyjskim Sojuzem. Przed cumowaniem astronauci sfotografowała osłonę termiczną wahadłowca. Zdjęcia zostaną wysłane naukowcom na ziemi, którzy sprawdzą, czy osłony nie zostały uszkodzone. To obowiązkowa procedura od czasu katastrofy Columbii.

Misja Atlantisa kończy 30-letni okres eksploracji kosmosu przez wahadłowce. Łącznie loty wahadłowców kosztowały 200 miliardów dolarów. W trakcie misji zginęło 14 astronautów. Siostrzane wahadłowce - Discovery i Endeavour - zakończyły już swoje ostatnie loty i są obecnie w muzeum.

Nowy kosmiczny projekt

USA inwestuje 269 mln dolarów w projekt budowy taksówek kosmicznych, którym zajmują się firmy Boeing, Sierra Nevada Corp, Space Exploration Technologies i Blue Origin. Prezydent Barack Obama zapowiedział, że dzięki nowym pojazdom amerykańscy astronauci będą mogli podróżować na księżyc, asteroidy, a później na Marsa.

Do czasu ich powstania transportem zapasów na ISS będą zajmować się prywatne firmy - Space Exploration Technologies oraz Orbital Sciences Corp. Obie firmy planują rozpocząć dostawy w przyszłym roku. Zapasy przywiezione przez Atlantis zapewnią margines czasowy w razie, gdyby planowane dostawy miały się opóźnić.

NASA planuje wznowić misje kosmiczne z terenu Stanów Zjednoczonych w 2015 roku. Do tego czasu amerykańscy astronauci będą korzystać z rosyjskiego kosmodromu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM