Murdoch przybył do Londynu, chce ratować imperium

Właściciel globalnego koncernu prasowego News Corporation Rupert Murdoch przybył do Londynu, aby osobiście interweniować w skandalu hakersko-korupcyjnym w brytyjskim oddziale swojej firmy. Skandal postawił pod znakiem zapytania jego plany wykupienia telewizji satelitarnej BSkyB.
Australijczyk Rupert Murdoch zaczął budować swoje światowe imperium od nabycia 42 lata temu "News of the World" - gazety obecnie tak skażonej skandalami, że zdecydował się na jej definitywne zamknięcie.

Nakład "News of the World" wynosił ponad 2 i pół miliona egzemplarzy, a dochody sięgały 70 milionów funtów rocznie. Choć gazeta stopniowo traciła poczytność, to jednak te dochody pomagały News International wydawać przynoszącego straty "Timesa".

Murdoch ma na oku BSkyB

Rupert Murdoch ma jednak na oku znacznie bardziej dochodowy biznes niż zlikwidowana gazeta - brytyjską sieć satelitarną BSkyB, w której już obecnie ma prawie 40% udziałów. Skandal z włamaniami do telefonów komórkowych i płaceniem policjantom za poufne informacje postawił jednak pod znakiem zaufania tę transakcję.

Rząd odsunął decyzję do września, przywódca opozycyjnych Laburzystów, Ed Miliband chciałby pójść jeszcze dalej: - Zawsze uważaliśmy, że wykup BSkyB powinien przejść przez komisję antymonopolową. Rząd przyjął inną drogę, polegając na zapewnieniach News Corporation, jak będzie postępować w przyszłości. Teraz to jest nie do zaakceptowania - mówił.

Zdaniem obserwatorów, to z całą pewnością dlatego Rupert Murdoch, mimo swoich 80 lat, pofatygował się do Londynu, licząc na swoje wpływy na Downing Street.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny