Nie będzie polskiego śledztwa w sprawie zabójstwa Polaków w Peru

Nie będzie polskiego śledztwa w sprawie zabójstwa pary turystów w Peru - dowiaduje się TOK FM. Jarosław Frąckiewicz i Celina Mróz zostali zamordowani przez jednego z członków społeczności Indian Ashaninka w dorzeczu Ukajali.
- Nie ma podstaw prawnych na podstawie, których moglibyśmy prowadzić takie śledztwo w Polsce - usłyszał reporter TOK FM w Prokuraturze Generalnej. Dochodzenie prowadzi na razie peruwiańska policja i tamtejsza prokuratura, a podejrzany o to zabójstwo jest już zatrzymany. Ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości i polskiego MSZ możliwa za to będzie pomoc prawna dla rodziny, gdyby któryś z jej członków chciał wystąpić w peruwiańskim procesie jako oskarżyciel posiłkowy.

Tragedia polskich podróżników

Jarosław Frąckiewicz był filozofem, emerytowanym wykładowcą Politechniki Gdańskiej, a jego żona Celina Mróz - emerytowanym inżynierem budownictwa wodnego. Oboje byli doświadczonymi kajakarzami z dwudziestoletnim stażem. Razem przepłynęli rzeki m.in. w Egipcie, Indiach, Turcji, Kanadzie, Hiszpanii i Portugalii.

W Peru Frąckiewicz i Mróz planowali popłynąć składanym kajakiem rzeką Urubambą - dopływem Ukajali. 26 maja ostatni raz kontaktowali się z Polską. Kilka dni później zostali zamordowani, prawdopodobnie przez Indian ze szczepu Ashaninkas. Ich zwłoki Indianie wrzucili do rzeki. Według Tomasza Surdla, który koordynował w Peru akcję poszukiwania dwójki kajakarzy, zabójca mógł być pijany, możliwe, że chciał przegonić Polaków. Gdy oni zwijali obozowisko, wrócił jednak do swojej chaty po strzelbę i chwilę potem zaczął z niej strzelać do kajakarzy.

Legenda o białych porywaczach i groźna partyzantka

Powodem mordu mogła być legenda o rzekomo grasujących po okolicy "białych" - porywaczach Indian.

Do ataków na białych, oskarżanych o "porwania", dochodziło już w regionie. Ofiarami tej legendy padli już także Polacy. W 2002 roku w Boliwii grupa pijanych tubylców zaatakowała dwoje Polaków. Młody mężczyzna został zabity, kobieta cudem przeżyła. Winni zbrodni zostali osądzeni i skazani na wieloletnie więzienie.

Wywodzenia motywu zbrodni z legendy o białych porywaczach nie należy lekceważyć - Indianie Ashaninkas traktują ją poważnie. Ashaninkas, choć są otwarci na kontakty z cywilizacją i w większości prezentują przyjazne nastawienie wobec turystów, wciąż także uzbrojeni patrolują swoje osady. Obawiają się ataków handlarzy narkotyków ze partyzantki Świetlisty Szlak, która w przeszłości porywała młodych mężczyzn i chłopców Ashaninkas. Członkowie partyzantki wcielali ich do swoich grup i wykorzystywali jako przewodników po dżungli.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Nie będzie polskiego śledztwa w sprawie zabójstwa Polaków w Peru
Zaloguj się
  • niother

    0

    "ze partyzantki".
    Ech.

  • tegepe

    0

    A dlaczego miałoby być polskie śledztwo? Żeby się kilku prokuratorów przejechało do Peru za pieniądze podatnika?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX