Raport Millera w piątek. Będzie kilkugodzinna prezentacja

Prezentacja ponad 300-stronicowego raportu z prac komisji Millera rozpocznie się w piątek o godz. 10. Tezy raportu będą przedstawiać członkowie komisji, którzy także osobiście spotkają się z członkami rodzin ofiar katastrofy.
Raport komisji Jerzego Millera sformułowany jest według wzoru narzuconego przez 13. załącznik do konwencji chicagowskiej. Będzie się odnosił przede wszystkim do raportu przygotowanego wcześniej przez Międzynarodowy Komitet Lotniczy (MAK).

Na 300 stronach raportu znajdą się informacje o faktach (przygotowania, sam lot i moment katastrofy), analiza tych faktów, wymienienie błędów w przygotowaniu lotu oraz błędów załogi i kontrolerów, a także dalsze zalecenia dla wojskowych. Jak mówił dzisiaj w TVN24 prof. Marek Żylicz, jeden z członków komisji, raport ma służyć "właściwie wyłącznie ustaleniu okoliczności i przyczyn wypadku". - Nie wolno w takim wypadku ustalać winy i odpowiedzialności osób - podkreślał.

Czeka nas kilkugodzinna multimedialna prezentacja

W piątek o godz. 10, po niemal półtora roku działalności komisji szefa MSWiA Jerzego Millera badającej okoliczności katastrofy prezydenckiego TU-154, poznamy treść raportu z jej prac. - Cała prezentacja raportu zajmie pewnie kilka godzin - zapowiedział dzisiaj na antenie Polsat News Paweł Graś, rzecznik rządu. - Najpierw będą słowa pana ministra Millera, szefa komisji, potem będzie w miarę szczegółowa prezentacja dokonywana przez komisję, a potem pewnie będzie czas na pytania dziennikarzy - wyjaśniał.

Multimedialną prezentację będzie przedstawiać kilku członków komisji (w jej skład wchodziło 34 specjalistów). Będą oni także dostępni dla dziennikarzy, by móc wyjaśniać wątpliwości głównie co do technicznych kwestii zawartych w raporcie.

Na prezentację raportu zostali zaproszeni członkowie rodzin ofiar katastrofy. - Chcemy, aby po tej prezentacji cała komisja, już bez obecności mediów, była dostępna dla członków rodzin, aby mogli oni zadać komisji pytania, które ich nurtują (...) Rodziny będą w osobnym pomieszczeniu, ale oczywiście wyposażonym multimedialnie tak, że będą mogły całą prezentację śledzić. Osobna sala dlatego, że spotkania z rodzinami to nie jest element medialnego spektaklu. Te rodziny naprawdę to przeżywają, one bardzo często nie życzą sobie, żeby te spotkania odbywały się w obecności mediów - wyjaśniał Graś.

Co będzie zawierać raport?

Sam raport nie będzie zawierał nazwisk, tylko nazwy instytucji i funkcję poszczególnych osób. Informacje interesujące dla wymiaru sprawiedliwości ma zawierać jeden z aneksów do raportu. Oprócz raportu przygotowywany jest też protokół z badań z załącznikami - najpewniej nie zostanie on jednak jutro ujawniony.

Od kilku tygodni w mediach pojawiają się przecieki z raportu. Według ustaleń tygodnika "Newsweek", tuż przed katastrofą piloci prezydenckiego TU-154M próbowali poderwać samolot przy użyciu przycisku automatycznego "uchod" (odejście), ale nie udało się to, bo go wcześniej nie aktywowali. "Fakt" napisał z kolei o 150 osobach z różnych instytucji, które - według raportu - odpowiadają po polskiej stronie za katastrofę prezydenckiej maszyny pod Smoleńskiem.

Minister Jerzy Miller mówił wielokrotnie, że z prac ekspertów wynika, iż obie strony - polska i rosyjska - były nieprzygotowane do lotu z 10 kwietnia 2010 r., a błędy popełnili zarówno polscy piloci, jak i rosyjscy kontrolerzy. Informował też, że raport będzie dla polskiej strony bardziej surowy i bolesny, bo dotknie takich kwestii jak "ludzkie zaniechania i niefrasobliwość".

- Raport Millera to w tej chwili najpełniej przeprowadzona analiza tego zdarzenia przeprowadzona przez najlepszych specjalistów w Polsce, zarówno z dziedziny lotnictwa cywilnego, jak i lotnictwa wojskowego - zapewnił Graś.

Raport za późno czy za wcześnie?

Początkowo raport z prac komisji miał być gotowy zimą. Na jak najszybsze opublikowanie raportu naciskali politycy i niektóre media. Rządowi zarzucano m.in. zbyt długie tłumaczenie dokumentu. Przygotowany przez komisję ponad 300-stronicowy raport został przekazany premierowi pod koniec czerwca. Tłumaczenia dokumentu na język angielski i rosyjski trwały prawie miesiąc.

Zdaniem ekspertów, z przygotowaniem raportu można jednak było jeszcze poczekać, tak by m.in. przygotować propozycje zmian w prawie krajowym i międzynarodowym, służące poprawie organizacji lotów i usprawnieniu procedur badania wypadków lotniczych. - Raport komisji Jerzego Millera przygotowano w warunkach nacisku na termin jego opublikowania, ale komisja uznała, że zebrane dowody są wystarczające, aby ustalić okoliczności i przyczyny katastrofy smoleńskiej - mówił dzisiaj w członek komisji prof. Marek Żylicz.

Tusk ujawni swoje polityczne decyzje?

Po prezentacji raportu Millera odbędzie się konferencja prasowa Donalda Tuska, podczas której ustosunkuje się on do tez dokumentu. - W jej trakcie premier przedstawi swoje decyzje - poinformował Graś w TVN24.

Jak dodał, premier podczas piątkowej konferencji "opowie o swoich przemyśleniach, refleksjach dotyczących raportu, ale przede wszystkim o decyzjach". - Bo na pewno jakieś decyzje się pojawią. Nie wiem, czy będą to decyzje personalne, ale na pewno jakieś decyzje, wnioski wynikające z raportu będą i o tych wnioskach pan premier poinformuje osobiście - dodał rzecznik rządu.

Media spekulują m.in. o dymisji szefa MON Bogdana Klicha. Według "Faktu", minister już żegna się ze swoim resortem.

Półtoraroczna praca komisji

Komisja została powołana 15 kwietnia 2010 r. przez MON. Miała badać okoliczności tragedii równolegle do rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK), działającego na podstawie konwencji chicagowskiej. W jej skład weszło kilkunastu ekspertów wojskowych, na czele z szefem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmundem Klichem. 28 kwietnia 2010 r. zastąpił go szef MSWiA; Klich został polskim przedstawicielem akredytowanym przy MAK. Ostatecznie w skład komisji weszło 34 ekspertów - m.in. pilotów cywilnych i wojskowych, prawników, meteorologów.

Czytaj: Raport MAK

Polskie uwagi do raportu MAK

Zapis z czarnych skrzynek (wersja z maja 2010 r.)

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM