Lis o Smoleńsku: zamach był

- Zamach jak najbardziej był. Zamach na zdrowy rozum i najbardziej elementarne poczucie dobrego smaku - napisał we wstępniaku do tygodnika "Wprost" Tomasz Lis. To komentarz dziennikarza do "egzaltowanego bajania o uszlachetniającej katastrofie" i "emocjonalnej erekcji prawicowych męczenników".
- Smoleńska tragedia uaktywniła pewną genetyczną skazę występującą u części nadwiślańskiej ludności. Na dziesięciolecia dała pożywkę infantylizmowi, egzaltacji i cierpiętnictwu lubiącym się przebierać za patriotyzm, gotowość cierpienia dla ojczyzny i pragnienie złożenia ofiary na ojczyzny ołtarzu. A więc znowu nam zrobili krzywdę, znowu straszliwy wróg wystąpił przeciw nam, znowu cios w samo jądro polskości zadano z samego jądra ciemności. Wprawdzie 100 ofiar to nie 250 tys., jak w powstaniu warszawskim, ale zawsze to coś - pisze na drugiej stronie "Wprost" Tomasz Lis.

Smoleńsk - drugi chrzest Polski?

- Ostro to brzmi, zbyt radykalnie, po bandzie albo i za bandą? - pyta dziennikarz i przekonuje: - To proszę, Szanowni Państwo, zajrzeć do prawicowych pisemek i portali. Tam smoleńską katastrofę nazywa się już Drugim Chrztem Polski. Uwielbiany po prawej stronie stetryczały poeta bełkocze coś, że z tej tragedii wykuwa się nowa Polska, a jego poetycki następca gryzmoli coś o Chrystusie narodów. W czymże oni wszyscy by się pławili, gdyby był to wypadek lotniczy, a nie zamach? - pyta retorycznie.

"Bełkot o Grunwaldzie. Zamach na zdrowy rozum"

Lis jasno wskazuje, że zamach okazał się doskonałym paliwem dla prawicy. - A więc to tylko cynizm? Czyta się w prawicowych gazetach egzaltowane bajania o uszlachetniającej katastrofie i o polskości nabierającej teraz rumieńców. Widzi się tę emocjonalną erekcję prawicowych męczenników, że inni to, cholera biegają, ale my jesteśmy patriotami. Słyszy się ich bełkot, że jak myślą o Grunwaldzie, to ta myśl biegnie w stronę cierpień zwolenników PiS. Widzi się i słyszy, i się zastanawia. Rzuciło się im na głowy, czy to naprawdę czysty cynizm. Diabli wiedzą co gorsze. Zamach więc był, jak najbardziej był. Zamach na zdrowy rozum i najbardziej elementarne poczucie dobrego smaku - uważa redaktor naczelny "Wprost".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM