Wanda Nowicka rezygnuje SMS-em. Olejniczak: To był błąd Napieralskiego

- Obecność Wandy Nowickiej w przyszłym klubie parlamentarnym SLD byłaby wielką wartością - mówił w Poranku TOK FM Wojciech Olejniczak. Zdaniem europosła SLD sprawa kandydatury Nowickiej została źle rozegrana przez Grzegorza Napieralskiego.
Wanda Nowicka, działaczka ruchów feministycznych i członkini Rady programowej Kongresu Kobiet, zrezygnowała z kandydowania z list SLD, po tym jakzostała ustawiona poza pierwszą trójką na warszawskiej liście.

- Szkoda, bo Wanda Nowicka na tych listach była niezwykle ważną postacią - komentował w TOK FM Wojciech Olejniczak. - Patrzę nie tylko na to, jak wygląda lista, ale też jak ma wyglądać przyszły klub parlamentarny - mówił Olejniczak. I podkreślał, że obecność Wandy Nowickiej w przyszłym klubie parlamentarnym SLD byłaby wielką wartością.

"Błąd Napieralskiego"

Nowicka powiadomiła o swojej decyzji SMS-em, ponieważ w taki sposób kontaktowano się z nią w SLD. - To był błąd Napieralskiego, że zepchnął ją na czwarte miejsce? - pytała swojego gościa Dominika Wielowieyska. - To błąd, że sprawa nie została do końca odpowiednio załatwiona, wynegocjowana i ustalona - odpowiadał Olejniczak. I przyznał: - Też mnie to niepokoi, że informowano się SMS-ami. Szkoda - mówił poranny gość TOK FM.

SLD ma problem z kobietami?

- Wydawało się, że lewica powinna promować kobiety w polityce, a na listach SLD pierwsze miejsca ma zaledwie 5 kobiet, w PO - 14 - dziwiła się Dominika Wielowieyska. - Są różne sytuacje. Mówimy o pierwszych miejscach, ale na listach SLD bardzo wiele kobiet jest na miejscach drugich - przekonywał Olejniczak. I zarzekał się: - Ja nie odpowiadałem za układanie list wyborczych, więc proszę mnie zwolnić z obowiązku tłumaczenia się za coś, za co nie mogę wziąć pełnej odpowiedzialności - mówił Wojciech Olejniczak w Poranku TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM