Poręba: Strajk na kolei? Wina Tuska. Domagamy się działań

PiS grzmi. - Strajk nie bierze się znikąd. To jest wina rządu Donalda ?nic nie mogę? Tuska i ministra Grabarczyka. To jest kwintesencja słabości tych rządów. Ogranicza się linie kolejowe, zwalnia się ludzi... - wyliczał w TOK FM szef sztabu PiS Tomasz Poręba.
- Dziś jest strajk na kolei, który nie bierze się znikąd. To też jest wina rządu Tuska i ministra Grabarczyka. To jest kwintesencja słabości tych rządów. Ogranicza się linie kolejowe, zwalnia się ludzi itd. Fakty są takie, że struktura kolejowa podupada. Przez te cztery lata niewiele się zrobiło - mówi Poręba.

- Jak pan porozmawia ze zwykłym Kowalskim, to powie: cztery lata temu jechałem z Gdańska do Warszawy cztery godziny, a teraz siedem albo osiem godzin, z czterema przystankami. Jechałem ostatnio do Nowego Sącza pociągiem, w którym był tłok. Ludzie wsiadali przez okno. Mamy problem z infrastrukturą w Polsce, problem z drogami, z koleją. Jak nie będzie dobrze funkcjonującej sieci autostrad, dróg to można zapomnieć, aby kiedykolwiek dogonić Europę. Infrastruktura to jest tak naprawdę koło zamachowe rozwoju każdego kraju - mówił w Radiu TOK FM szef sztabu wyborczego PiS Tomasz Poręba.

Wakacje od kredytu?

Jan Wróbel pytał swojego gościa o pomysł PiS na odciążenie obywateli spłacających kredyt we frankach. Jarosław Kaczyński powiedział na konferencji prasowej: - Można wprowadzić roczne wakacje na spłatę kredytów. Płaci się odsetki, płaci się marże, ale rat kredytowych się nie płaci.

- Potrafili to zrobić Węgrzy - rząd węgierski zamroził spłaty kredytu swoim obywatelom. To było realne działanie, które pomogło Węgrom w podobnej sytuacji. Mamy problem Donalda "nic nie mogę" Tuska, który komentując realne problemy jak rosnące ceny paliwa, kurs franka i drożyzna mówi, że nic nie może zrobić. Otóż on może coś zrobić, gdyby chciał, gdyby potrafił, gdyby miał pomysł - mówił szef sztabu PiS.

Zdaniem Tomasza Poręby rząd ma sporo instrumentów, aby podjąć działania. To są realne problemy. - Jako opozycja pytamy, gdzie jest Donald Tusk, co robi? Domagamy się realnych działań - mówił europoseł w Poranku Radia TOK FM.

''My proponujemy, rząd milczy''

- Złożyliśmy propozycje, a rząd milczy. Odrzuca temat na zasadzie: nie tego nie można zrobić, opozycja nie ma racji. Podatek bankowy przez nas zaproponowany wylądował w koszu. Proponowaliśmy, jeśli chodzi o spready możliwość przewalutowania spłaty kredytów. Ten pomysł również wylądował w koszu. Zero odzewu ze strony premiera. Uważam, że profesjonalny rząd, profesjonalny premier potrafi słuchać głosu opozycji, potrafi się pochylić nad jej propozycjami, potrafi w sposób merytoryczny na nie odpowiedzieć. Nie wiem, jakie jest zdanie premiera rządu na temat tej propozycji. Chciałbym, żeby Polacy mieli szansę usłyszeć głos rządu w kontekście rozwiązań przedstawianych przed opozycję - mówił polityk.

Na koniec rozmowy Jan Wróbel zapytał swojego gościa, jak ocenia szansę Prawa i Sprawiedliwości w najbliższych wyborach. - Od początku, kiedy zostałem szefem sztabu, to mówiłem, że idziemy po zwycięstwo - odpowiedział Tomasz Poręba.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM