Pokrzywa "na odchodne". SLD przygotowało kwiaty dla ministra Grabarczyka

W całej Polsce trwa strajk kolejarzy Przewozów Regionalnych, wczorajsze rozmowy związkowców z władzami spółki i ministrem infrastruktury zakończyły się fiaskiem. Wiązankę dla ministra przygotowało SLD. Na odchodne. Sojusz chce by Donald Tusk odwołał Cezarego Grabarczyka.
- Są tu zarówno polne kwiaty, jak i pokrzywa. Rosną przy drogach, przy torach - mówi wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury Wiesław Szczepański. Za złą sytuację na kolei wini ministra Grabarczyka. - Przewozy Regionalne są w złym stanie finansowym i dzisiaj 300 tysięcy Polaków nie dojechało do pracy - dodaje. Pokaźną wiązankę na ręce sekretarki klubu parlamentarnego Platformy (minister ma w Sejmie pojawić się jutro) złożył rzecznik SLD Tomasz Kalita.

- Powiem szczerze nie staraliśmy się w doborze kwiatów, bo osoba do której mają trafić nie zasługuje na to. Marzylibyśmy by były to kwiaty na odchodne dla Cezarego Grabarczyka - mówi rzecznik SLD Tomasz Kalita. Jak podkreśla, wybrano najtańszą możliwą wiązankę. - To bukiet od nas, ale przede wszystkim od zawiedzionych Polek i Polaków, którzy nie mogą dzisiaj normalnie poruszać się po Polsce - mówi szefowa Federacji Młodych Socjaldemokratów Paulina Piechna - Więckiewicz.

- Niech po raz kolejny dotrze do ministra infrastruktury sygnał, że czas odchodzić - dodaje Kalita. SLD żąda by premier odwołał ministra infrastruktury, a w sprawie sytuacji na kolei proponuje okrągły stół złożony ze wszystkich sił politycznych, władz spółki Przewozy Regionalne i kolejowych związków zawodowych.

- Wspólne porozumienie mogłoby rozwiązać ten impas i być dobrym przykładem, że klasa polityczna potrafi się porozumieć w tej trudnej sytuacji i rozwiązać ten problem na kolei wspólnie, razem - mówi Kalita.

"To kwiaty od pasażerów czy drogowców?"

Wiązanka SLD ma symbolicznie nawiązywać do kwiatów, które minister Grabarczyk otrzymał w ramach gratulacji po tym jak 5 stycznia 2011 Sejm odrzucił wotum nieufności wobec jego osoby. Po tym jak marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna ogłosił wyniki głosowania, do ministra podeszły dwie uśmiechnięte posłanki z wieńcem kwiatów. Na sali rozległy się oklaski, ale szybko zostały one zagłuszone przez narastający szmer i okrzyki niezadowolenia ze strony opozycji.

- Panie marszałku, czy kwiaty, które zostały teraz wręczone panu ministrowi Grabarczykowi to kwiaty od pasażerów, którym nie udało się wsiąść do pociągu 1 i 2 stycznia tego roku czy też od grup, które protestują i blokują drogi wobec zaniechania realizacji programu drogowego? Czy pan premier cos wie na ten temat? - ironicznie pytał Wiesław Szczepański z SLD, który wczoraj podczas debata łajał Grabarczyka.

DOSTĘP PREMIUM