Wybory 2011. Kolejni znani politycy lewicy przechodzą do Platformy

Dariusz Rosati, Witold Gintowt-Dziewałtowski, Józef Pinior - nowymi twarzami Platformy Obywatelskiej. Na godzinę przed konwencją SLD znani lewicowi politycy poparli partię Donalda Tuska. - To jest początek współpracy w kwestiach społecznych - mówiła posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska, zaznaczając, że ostateczne decyzje czy wszyscy wymienieni politycy wystartują z list Platformy jeszcze nie zapadły.
Bartosz Arłukowicz przekonywał, że to Platforma a nie SLD przyciąga obecnie ludzi lewicy: - Stajemy przed państwem jako ludzie o wrażliwości lewicowej, którzy postanowili realizować swoje umiejętności na wielkim pokładzie Platformy Obywatelskiej. (...) w jaki sposób można mówić o wrażliwości społecznej, jeśli opuszczają takie środowiska jak Krytyka Polityczna, jeśli SLD opuszczają profesor Środa, Wanda Nowicka? W jaki sposób można w sposób poważny mówić o wrażliwości, jeśli SLD opuszczają ludzie od zawsze związani z lewicą jak Robert Biedroń.

Poseł SLD Witold Gintowt-Dziewałtowski pytany czy, zamierza wstąpić do PO, zaprzeczył, ale przyznał jednocześnie, że "odda się do dyspozycji" Sojuszu. Posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska tłumaczyła, że to jest początek współpracy w kwestiach społecznych z zaprezentowanymi kandydatami. A ostateczne decyzje w sprawie startu na listach wszystkich z tej grupy, jeszcze nie zapadły. Ci którzy jeszcze nie startują z list PO, muszą przejść akceptację struktur lokalnych.

W rządzeniu nie ma miejsca na improwizację

- W Sojuszu skończył się popyt na fachowców. Nie musimy zmieniać naszych poglądów i idei, wprost przeciwnie, wydaje się, że nasze pomysły na lepszą i sprawiedliwszą Polskę, na budowanie społeczeństwa obywatelskiego będzie łatwiej i skuteczniej realizować w ten sposób - powiedział poseł Gintowt-Dziewałtowski.

- Wybierajmy ludzi odpowiedzialnych, kompetentnych i przewidywalnych. W rządzeniu nie ma miejsca na znachorstwo i improwizację - mówił Dariusz Rosati.

- Wybór, który mamy teraz w Polsce to wybór między polityką europejską, a lunatyczną. Czy za kilka tygodni będzie w Polsce rząd populistyczno-antyeuropejski, czy rząd proeuropejski Platformy z poparciem ludzi o wrażliwości lewicowej - mówi Józef Pionor, były europoseł i działacz opozycyjny.

"Platforma jest jedyną alternatywą dla rządów PiS-SLD"

Na konferencji Platformy wystąpiła także Mariola Sokołowska, wiceprezydent Grudziądza i Grzegorz Pisalski, sekretarz generalny Unii Pracy. - Na listach SLD Grzegorza Napieralskiego nie ma miejsca dla ludzi o lewicowych poglądach, którzy jednocześnie są fachowcami. Dlatego, że Napieralski kieruje się jedną zasadą: na tych listach mają być osoby, które będą mu później posłuszne. Jest to dla nas dramatyczne, takie tez jest dla wielu Polaków. Są dowody, że szykuje się nam koalicja SLD-PiS. Platforma jest jedyną alternatywą. Nikt nie zmienił swoich ideałów przechodząc do Platformy - podkreślał Pisalski.

SLD: Żadne zaskoczenie

- Dumna jestem z tego, że Platforma postawiła na kobiety, połowa "jedynek" na listach w okręgach to są kobiety. Życzę im powodzenia - powiedziała Sokołowska, która od 20 lat jest samorządowcem z ramienia lewicy.

Na ripostę SLD do transferów nie trzeba było długo czekać. - Jeżeli tylko to ma do zaproponowania Polakom PO to życzymy powodzenia. Żadne zaskoczenie. Czekamy na program PO. Nasz za chwile - napisał rzecznik SLD Tomasza Kality na Twitterze.

Po kilku minutach Kalita dopisał: Witold Gintowt-Dziewałtowski nie znalazł się na liście SLD. Stad ta decyzja - czytamy.

Rzeczywiście Witold Gintowt-Dziewałtowski, uznawany za jednego z najbardziej merytorycznych posłów w Sejmie, nie chciał przyjąć zaskakującej propozycji Sojuszu, by startować do Senatu, a nie Sejmu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM