Wybory 2011. Schetyna: Mamy tylko kilka punktów przewagi nad PiS

- Gdy widzę, że w sondażach mamy 15 proc. przewagi nad PiS, to mi się robi zimno. To nieprawda, w rzeczywistości prowadzimy o parę punktów - mówi w rozmowie z Newsweekiem marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna.
Schetyna oceniając kadencję Platformy przyznaje Newsweekowi, że nie wszystkie obietnice udało się zrealizować . - Ludzie mieli znacznie większe oczekiwania dotyczące poziomu życia i to jest jednym z powodów rozczarowania. Wydaliśmy bardzo dużo pieniędzy na drogi, ale nie udało się wszystkiego dokończyć. Polaków nie interesują podpisane umowy na budowę dróg. Interesują ich konkrety, a na razie mają przed oczami ogromny plac budowy. Natomiast 8 tys. km dróg lokalnych zbudowanych we współpracy z samorządami za czasów, gdy kierowałem MSWiA, to przykład tego, co udało się zrobić od początku do końca - mówi.

Co sądzisz o wynikach sondażu?. Pisz na naszym profilu wyborczym >>

"Pomagamy młodym ludziom"

Schetyna chwali rząd Platformy za działania na rzecz młodych ludzi. - Pomagamy młodym ludziom dobrze wystartować w dorosłe życie. Zlikwidowaliśmy obowiązkową służbę wojskową, przywróciliśmy zniżki komunikacyjne dla studentów, ale też ułatwiliśmy legalne zatrudnianie niań, co jest bardzo ważne dla rodziców. Place zabaw, obiekty sportowe i oczywiście orliki to element naszej świadomej polityki wobec młodych ludzi - mówi marszałek Sejmu. Marszałek Sejmu krytycznie mówi o sytuacji polskiego wojska. - Dużo zaniechań. Brak twardej ręki. Brak egzekwowania decyzji. Najbardziej zasmuciło mnie to, że nie wyciągnięto wniosków po katastrofie casy w 2008 r. Kiedy obejmowałem MSWiA, na wiceministrów powołałem sprawnych ludzi, którzy kierowali poszczególnymi projektami. Może tego zabrakło w MON?

"Wciąż gram w piłkę z premierem"

Jakie są relacje marszałka z Sejmu z premierem? - Pana relacje z premierem zaczynają wyglądać jak brazylijska telenowela. Mamy śledzić, czy akurat gracie ze sobą w piłkę i czy podaje pan Tuskowi? O losach największej partii i jej rządu - a więc państwa - decydują nastroje dwóch polityków - pytamy. - Naprawdę sądzicie, że to, czy gram z premierem w piłkę, tak bardzo zajmuje Polaków? Uspokoję państwa: wciąż ze sobą gramy - deklaruje Schetyna.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM