Wybory 2011. Oleksy: ''Nie kandyduję przez machinacje''. Napieralskiego?

Były premier i jeden z filarów SLD nie startuje w jesiennych wyborach do parlamentu. - Wszystko przez "machinacje" w partii - zdradza sam Józef Oleksy. O ostatecznym kształcie list decydował w SLD Grzegorz Napieralski.
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków lewicy pojawił się na konwencji Sojuszu i nie krył rozczarowania z powodu decyzji obecnego szefostwa partii.

Oleksy utrzymuje, że wszystkie decyzje dotyczące list wyborczych SLD podejmował autorytarnie przewodniczący partii: - To nieprawda, że wszystko biegło dobrze i tylko moja wola przesądziła o niekandydowaniu. Po prostu takie porobiono machinacje od samego początku, że ja kierowałem się już tylko honorowym rozwiązaniem i zrezygnowałem z kandydowania - mówił TOK FM Oleksy.

"Szansa w tych wyborach jest bardzo wyraźna"

Mimo kilku gorzkich słów Józef Oleksy wierzy, że Grzegorz Napieralski przyciągnie do SLD wyborców. Były premier, choć sam nie startuje, wierzy tez w program lewicy. Ale jednocześnie ostrzega: - Nie do końca i nie w każdej dziedzinie lewica odczytuje prawidłowo to co zachodzi w Polsce, Europie i w świecie. Może stracić swoją szansę, która w tych wyborach jest bardzo wyraźna.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM