Lis: 'Pensje polityków powinny wzrosnąć. I to bardzo!'

- Musimy podnieść pensje politykom i urzędnikom, bo jeśli tego nie zrobimy, zawsze będziemy mieli takich polityków i urzędników jak obecnie - apeluje red. naczelny ?Wprost? Tomasz Lis. Tygodnik podnosi postulat: płace posłów, senatorów i urzędników powinny wzrosnąć. I to bardzo.
Lis tłumaczy we wstępie do najnowszego "Wprost", czemu redakcja zdecydowała się na postulat podwyżek. Otóż jego zdaniem bez takiego podniesienia wynagrodzeń nie uda się podnieść jakości "polityczno-urzędniczych usług".

- No dobrze, skoro nasi parlamentarzyści to w większość ludzie bez twarzy, osobowości i właściwości, których często jedyną kwalifikacją jest umiejętność czapkowania przywódcy, znoszenia wszelkich upokorzeń i bycia łapą do podnoszenia na komendę, to po co im jeszcze za to więcej płacić? - pyta sam siebie redaktor naczelny tygodnika. I odpowiada: - Jeśli nie chcemy mieć parlamentu miernot, to musimy parlamentarzystom zapłacić tyle, żeby chciały w nim być nie tylko miernoty.

Lis tłumaczy przy tym, iż rozumie, że obecne wynagrodzenia polityków mogą wydawać się sumą gigantyczną, ale podkreśla przy tym, że żaden szanujący się prawnik nie podejmie pracy za mniej. Dodaje, że adekwatnie sprawa się ma z urzędnikami - jeżeli płaci im się "nędzne pieniądze", to efekty ich pracy również są nędzne.

- Oczywiście, urzędowanie czy posłowanie to nie tylko profesja, to swego rodzaju misja, służba. Tak, ale na miły Bóg, nie zbudujemy zdrowego państwa dzięki misjonarzom - apeluje dziennikarz.

Podsumowuje stwierdzając, że wie, iż jego postulat jest ryzykowny, gdyż pierwszymi beneficjentami proponowanych zmian będą obecni politycy i urzędnicy, "trzecioligowcy". - Sęk w tym, że bez tej podwyżki z trzecioligowcami pozostaniemy do śmierci - pisze Lis.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze "Wprost".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM