Kalisz: Raport posła Czumy nie wybiela PiS

- Przeciwnie. Wyłania się z niego straszny obraz rządów Jarosława Kaczyńskiego. Okoliczności, które obnażają patologie IV RP. Gdyby lider PiS przeczytał raport w całości, toby się tak Czumą nie zachwycał - mówi ?Gazecie Wyborczej? Ryszard Kalisz (SLD), przewodniczący komisji śledczej ds. śmierci Barbary Blidy.
Kalisz uważa, że Andrzej Czuma (PO), szef komisji śledczej ds. nacisków, źle podsumował jej ustalenia i nie rozwinął ważnych wątków, np. tego, że CBA nie podjęło śledztwa w sprawie korupcji czołowych działaczy PiS. Zdaniem Czumy nacisków na prokuratorów i służby w latach 2005-07 nie było, a premier Kaczyński, minister Ziobro, szefowie CBA i ABW nie złamali prawa. Ale w poprawkach posłów PO do raportu Czumy czytamy, że "za rządów PiS istniała bardzo silna presja polityczna" na prokuraturę i specsłużby.- Jest tu wiele wątków, które

należało jeszcze wyjaśnić - mówi "Gazecie" Kalisz. Jakich? - Klasycznym przykładem jest rola niezwykle wpływowego asesora prokuratury rejonowej Pawła Wilkoszewskiego, byłego asystenta Zbigniewa Ziobry. Młody człowiek, który jest zaledwie asesorem, nie jest nawet prokuratorem, pisze projekty postanowień prokuratorskich w najważniejszych dla IV RP sprawach, a doświadczeni prokuratorzy jedynie się pod tym podpisują. To po prostu zdumiewające, że miał on takie wpływy - dziwi się Kalisz.

Cały wywiad w "Gazecie Wyborczej. Dziś komisja naciskowa ma głosować nad ostateczną wersją swego raportu.

DOSTĘP PREMIUM