Środa: Palikot to świeże ciało. Pracuje dziko bez żadnego wsparcia

- Palikot to świeże ciało. Przestał odgrywać spektakle, dzięki którym stał się znany. Teraz jeździ od miasteczka do miasteczka i pracuje dziko bez żadnego wsparcia - powiedziała Magdalena Środa w TOK FM. Jej zdaniem, Ruch Palikota może się okazać czarnym koniem kampanii.
Janusz Palikot będzie jutro o godz. 7.20 gościem Dominiki Wielowieyskiej w Poranku TOK FM

- Nie liczę już na szokujące idee czy wielkie rewolucje. Chciałabym, żeby pojawiło się trochę nowych ludzi - inaczej myślących. Po 20 latach transformacji zależy nam głównie na wpuszczeniu świeżego powietrza - powiedziała etyczka i filozofka Magdalena Środa, oceniając że nie uda się tego dokonać PO i PiS, bo panuje w nich porządek i hierarchia. - W wodzowskich partiach pojawiają się teraz ci, którzy mają zasługi wobec partii, a nie ci którzy myślą, są prowokujący albo widzą świat nieco inaczej - dodała.

"Tych samych polityków widzę już stanowczo za długo"

- Nie oszukujmy się. Jednostki w demokracji muszą się organizować w partie. A tych przez ostatnie 20 lat przewinęło się przez sam parlament kilkadziesiąt. Co kadencję mamy zmianę rządu i praktycznie wymianę składu partii - oponował prof. Janusz Majcherek, politolog z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. - Życie polityczne było bardzo zmienne i burzliwe. Dziś oczekujemy spokoju. Opinia publiczna bynajmniej nie łaknie nowych postaci czy ruchów politycznych. Raczej dąży do stabilności.

Prof. Magdalena Środa nie zgodziła się z nim nazywając to, co się dzieje na polskiej scenie politycznej "martwym zabetonowaniem". - Mam wrażenie, że te same obietnice i tych samych polityków widzę stanowczo za długo. Wielu popadło w rutynę i nowomowę. Wzmacniają to media, które są po stronie mainstreamu, bo na ekranie telewizji pojawia się 80 proc. sceny politycznej i ich liderzy, a nie to, co jest na obrzeżach. A to właśnie tam są ciekawi ludzie i propozycje - tłumaczyła etyczka.

"Stabilna scena polityczna to nie manipulacja mediów tylko naturalny etap"

- To prowokacyjna teza - odparł Majcherek. - Zabetonowanie polskiej sceny politycznej to nie wynik manipulacji mediów i kreacji komentatorów, tylko pewien etap życia społeczno-kulturowego, trend powstający w oparciu o klasę średnią.

Środa na dowód winy mediów przywołała Partię Kobiet. - PK bardzo się starała, ale media w ogóle się nią nie interesowały. Na ekranie bez przerwy brylował Leszek Miller albo poseł Niesiołowski. Partia Kobiet media zainteresowały się dopiero, gdy Manuela Gretkowska rozebrała się na swoim słynnym plakacie - mówiła etyczka.

- Kiedy Janusz Palikot był w mainstreamie i robił swoje medialne spektakle, bez przerwy był w mediach. Teraz, kiedy ma dużo idei, a ma bo tam się wiele dzieje, media się nim w ogóle nie interesują. W Lublinie spotyka się z Korwin-Mikkem, będzie tam jakaś telewizja? - powątpiewała Środa.

Felietony Magdaleny Środy na stronie tokfm.pl>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM