"Przeceniłem swoją wartość dla SLD" - Oleksy w TOK FM

- Byłem zdziwiony, że nie ma dla mnie miejsca na Mazowszu, wszystko jest zagospodarowane i jest inne miejsce - Józef Oleksy mówił w Poranku TOK FM o powodach, dla których nie kandyduje z list SLD. - Przeceniłem swoją wartość dla SLD - dodał były premier.
Józef Oleksy mówił w TOK FM o swoim zdziwieniu, kiedy okazało się, że nie ma dla niego miejsca na listach SLD na Mazowszu. - To region, w którym spędziłem większość swojej aktywność politycznej. Nagle okazuje się, że nie ma, wszystko zagospodarowane i jest inne miejsce. No to się zdziwiłem, to zdziwienie się utrzymało i tyle - tłumaczył były premier. I dodał: - Przeceniłem swoją wartość dla SLD.



- Podjąłem decyzję, że dziękuję i nie będę z góry wyznaczonego miejsca kandydował - mówił poranny gość TOK FM. - Ale to partia otworzyła takie furtki - odpowiadał Łukasz Grass. - To nie były furtki tylko szlabany. W związku z tym podjąłem decyzję. Nie wpadam w żale, ale mam wrażenie, że ktoś w SLD jest do mnie urażony - zaznaczył Oleksy. Nie chciał jednak sprecyzować, kto w partii ma do niego żal.

"Nie będzie załamania Napieralskiego po wyborach"

Wg "Wprost" Napieralski w wyborach walczy nie tylko o wynik, ale i o swoje życie na czele SLD. - Moim zdaniem nie będzie wielkiego załamania - komentował Oleksy w TOK FM. I wyjaśniał: - Słyszę proroctwa, że jak będzie poniżej 15 proc. to będzie dramat, a jak będzie poniżej 10 proc. to będzie trzeba przeprowadzać zmiany personalne. Ja wbrew wielu pesymistom uważam, że wynik SLD będzie w miarę przyzwoity - mówił były premier.



- Kampania SLD nie będzie gorsza, ale może okazać się lepsza, chociaż na razie koledzy dopiero zbierają się do startu - mówił Józef Oleksy. I przekonywał, że Napieralski ma szansę kampanię spokojnie przeprowadzić, ale nie będzie to sukces w sensie wielkich procentów. - Lewica polska nie może dalej odnaleźć drogi do samo-odrodzenia - mówił Oleksy w Poranku TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM