Gen. Waldemar Skrzypczak wraca do MON. Będzie doradcą

Generał Waldemar Skrzypczak wraca do Ministerstwa Obrony Narodowej. Od 8 września obejmie stanowisko doradcy ministra - poinformował TOK FM rzecznik resortu Jacek Sońta. W sierpniu 2009 r. ówczesny dówdca Wojsk Lądowych odszedł z armii, podając się do dymisji w proteście przeciwko sposobowi zarządzania siłami zbrojnymi.
- Do głównych zadań pana generała będzie należeć doradztwo w zakresie reformy dowództw, jak również modernizacji technicznej sił zbrojnych - powiedział Jacek Sońta.

Dotychczas generał Skrzypczak był jednym z głośniejszych krytyków poczynań urzędników w Ministerstwie Obrony Narodowej. O powrocie do resortu zdecydowały jednak jego kompetencje. Jak ustaliło TOK FM propozycja wyszła od ministra obrony Tomasza Siemoniaka.

- Zdecydowało doświadczenie i fachowość - tak rzecznik tłumaczy motywy decyzji ministra obrony narodowej i dodaje, że ważne też były spotkania i rozmowy z gen. Skrzypczakiem.

Zmiana celów misji w Afganistanie?

Gen. Skrzypczak ma już wziąć udział w konsultacjach dotyczących zmniejszenia polskiego kontyngentu w Afganistanie, do którego miałoby dojść jesienią.

Dopiero wtedy szef resortu zaproponuje Radzie Ministrów konkretne zmiany w układzie polskich sił w ISAF - przyznaje Jacek Sońta, rzecznik MON. Razem z 10 zmianą do Afganistanu może pojechać 100-150 żołnierzy mniej. W grę wchodzi także redukcja etatów dowódców.

W tej chwili w Afganistanie stacjonuje 2500 polskich żołnierzy. Kolejnych 400 mamy w odwodzie w kraju. Misja ma stopniowo zmieniać się z bojowej w szkoleniową, ale zmniejszenie liczby żołnierzy patrolujących prowincję Ghazni mogło by, zdaniem ekspertów i wojskowych, zagrozić bezpieczeństwu całego kontyngentu.

Krytyczny generał

Generał Skrzypczak był dowódcą Wojsk Lądowych od 2006 do 2009 roku. W sierpniu 2009 roku odszedł z armii, podając się do dymisji w proteście przeciwko sposobowi zarządzania siłami zbrojnymi. Między innymi w wywiadzie dla mediów generał zarzucił urzędnikom opieszałość w zakupach dla wojska na misji w Afganistanie. Krytykował też funkcjonowanie polskiej administracji wojskowej.

Kontrowersje wzbudziła też wypowiedź generała z 16 sierpnia 2009 roku, gdy do kraju powrócił samolot z ciałem żołnierza, który zginął w Afganistanie. Generał powiedział wówczas między innymi: "Dlaczego dopiero trzeba było śmierci kapitana Ambrozińskiego, by pomyślano o lepszym wyposażeniu i uzbrojeniu żołnierzy?... My wiemy czym walczyć. Nie urzędnicy wojskowi, biurokracja ma nam mówić czym walczyć. To my wiemy czym mamy walczyć i chcemy, żeby nas słuchano. Zabrano nam kompetencje, zostawiając odpowiedzialność. Czy nadejdzie czas, że ktoś, kto zaniedbał te kwestie, poniesie odpowiedzialność?"

15 września 2009 roku generał został odwołany ze stanowiska. Jego następcą był generał Tadeusz Buk, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Żołnierze nazywają go "wódz"

Urodzony w 1954 roku Waldemar Skrzypczak jest absolwentem Wyższą Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych w Poznaniu i Akademii Sztabu Generalnego w Warszawie. W 2006 roku ukończył podyplomowe studium w zakresie zarządzania zasobami strategicznymi w Monterey w Kalifornii. Kierował wieloma jednostkami wojskowymi, wykazując talent przywódczy i troszcząc się o żołnierzy, którzy nadali mu przydomek "wódz".

W 2005 roku był dowódcą Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w ramach IV zmiany w Iraku. W latach 2006-2009 dowódca wojsk lądowych. Po odejściu z armii generał Skrzypczak często wypowiadał się w mediach jako ekspert do spraw wojska. Gdy w czerwcu 2011 roku sąd wojskowy uniewinnił żołnierzy z Nangar Khel, oskarżonych o zabicie cywilów w afgańskiej wiosce, generał Skrzypczak, który od początku wspierał żołnierzy, pojawił się na ogłoszeniu wyroku.

DOSTĘP PREMIUM