Polaczek: Rząd robi wszystko na pół gwizdka. Pomysły PiS?: Deklaracja głębokiej reorientacji

- Polska - jeśli chodzi o projekty infrastrukturalne - ma prawie 20 razy więcej środków europejskich niż dawniej, a inwestycje drogowe są realizowane na pół gwizdka, natomiast w sektorze kolejowym mamy katastrofę nie tylko organizacyjną, ale i inwestycyjną - mówił w Poranku TOK FM Jerzy Polaczek, były minister transportu. Jakie ma konkretne propozycje w opozycji do rządu? "Deklarację bardzo głębokiej reorientacji w polityce państwa".
Polaczek w Poranku TOK FM skupił się na krytyce rządu. Podkreślał przede wszystkim opieszałość w realizacji inwestycji oraz słabą organizację w wydawaniu środków europejskich. Jego zdaniem większość realizacji drogowych i tak jest robionych "na pół gwizdka", a sytuacja na kolei to "katastrofa".

- A do tego jest chociażby decyzja rządu ze stycznia tego roku o przesunięciu 5 mld złotych z inwestycji kolejowych na drogi. Czyli mamy wirtualne inwestycje drogowe - mówił Polaczek. - Mamy po czterech latach brak jakichkolwiek konkluzji, jeśli chodzi o projekt uruchomienia kolei dużych prędkości, a premier zapowiadał to przecież w 2007 roku, mówił, że w tej kadencji rozpocznie się budowa. A nie ma jeszcze nawet scenariusza dojścia do tego wielkiego projektu - dodał.



- Panu zarzucano brak modernizacji Okęcia - ripostował prowadzący program Łukasz Grass. - Myśmy wyprowadzali na prostą źle przygotowany kontrakt z 2003 roku, który został podpisany za dumpingową cenę. Z tego, że zostało to przeprowadzone w poprzedniej kadencji, skorzystał kolejny rząd - odpowiadał były minister transportu.

"Za naszych czasów..."

Polaczek podkreślał, że w 2006 roku wszystkie pieniądze, które były dostępne, przeznaczano na modernizację dróg. - W wewnętrznej korespondencji Banku Gospodarstwa Krajowego alarmowano, że po raz pierwszy szykuje się realizacja w pełnym zakresie całego programu rzeczowo-finansowego Krajowego Funduszu Drogowego - chwalił się były minister. - To był problem, bo do 2005 roku środki - dużo mniejsze- były wykorzystane w niewielkiej części. Dzisiaj mamy taką sytuację, że rząd, który pracuje na pół gwizdka w sferze infrastruktury, mając gigantycznie lepszą sytuację, nie umie tych środków skonsumować. A przecież przekłada się to na sferę transportu osobowego - mówił.

Jakie ma zatem plany PiS, jeżeli wygra wybory? - Umocnienie tego priorytetu państwa, jeśli chodzi o wielkość nakładów - odpowiadał Polaczek. - Budowa infrastruktury drogowej, kolejowej, rozwój infrastruktury lotniczej - to jest z naszej strony deklaracja bardzo głębokiej reorientacji w polityce państwa i utrzymanie tego priorytetu tak, jak było kilka lat temu - dodał.

- A konkret? Co zamierzacie zrobić z powolnym remontem "gierkówki"? - dopytywał Grass. - Tutaj mamy przykład pewnego absurdu: jak można wyłączyć 90 km dwupasmowej drogi szybkiego ruchu, w sytuacji, gdy celem jej modernizacji było to, że ma ona być gotowa w 2012 roku jako jeden z projektów na Euro2012 - odpowiedział były minister.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM