Tusk: Kaczyński to nie jest piękna panna na wydaniu

- Prezes Kaczyński to nie jest piękna panna na wydaniu, żeby wszyscy biegali za nią i pytali, kiedy się można umówić na debaty. Ja pewno nie będę w tej roli - powiedział Donald Tusk. - Piękna panną nie jestem. Ale pan premier był łaskaw biegać za mną jednak dotąd. Widocznie się zmęczył - odpowiedział Jarosław Kaczyński. - Donald Tusk to też nie piękna panna, nie jest nawet pięknym kawalerem - dodał.
Premier powiedział, że jest już zmęczony tematem debat z liderem PiS: - Jeśli nie chce debatować, to w końcu to jego problem. Temat uważam za skończony, nie będę się nikomu narzucał, mam dużo pracy. Może to jest ze stratą dla tych, którzy chcieli poznać bliżej zamiary opozycji, ale ja już na to nie mam wpływu.

- Zgodzę się z Donaldem Tuskiem: nie jestem piękną panną. Rzeczywiście prawda. Pan premier był łaskaw biegać za mną jednak dotąd. Widocznie się zmęczył, kondycji mu zabrakło, przykro mi - odpowiedział kilkadziesiąt minut później na swojej konferencji prasowej prezes PiS.

"Gilowska po prostu by Rostowskiego rozjechała"

Stwierdził, że PiS i on sam nie unikają debat, unika ich natomiast Platforma: - Co do debat widzę tendencję ucieczkową. To minister Rostowski mówi, że nie będzie rozmawiał z panią Gilowską, to pan premier Tusk. To były inne przeszkody. Ale cóż... Mogę tylko powiedzieć, że gdy teraz pan premier był u pana Lisa na tej quasidebacie, rzeczywiście wyglądał na bardzo zmęczonego.

Kaczyński ocenił też, że Rostowski boi się Gilowskiej, starannie uniknął natomiast merytorycznej odpowiedzi na zarzut, że nie powinna ona brać udziału w kampanii. Należy do Rady Polityki pieniężnej, której członkowie powinni unikać powiązań z partiami. - Pani prof. Zyta Gilowska po prostu by pana Rostowskiego rozjechała - stwierdził Kaczyński.

"Debata? Ja jej nie unikam"

Od kilku dni trwają spekulacje, kiedy w debacie spotkają się liderzy dwóch największych ugrupowań politycznych. Wczoraj kolejną szansą na rozmowę w gronie przywódców partii obecnych w parlamencie był program Tomasza Lisa "Tomasz Lis na żywo". Autor programu zaprosił do dyskusji Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego, Waldemara Pawlaka i Grzegorza Napieralskiego. Z zaproszenia skorzystał jedynie premier.

To nie pierwszy raz, kiedy tego rodzaju spotkania odmawia prezes PiS - na debatę nie stawił się także w miniony piątek w telewizji TVN24. Udzielił za to wywiadu Polsat News i TVP Info.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM