Spot "Gazety Polskiej Codziennie". Graś: "Plugawe" [WIDEO]

"Gazeta Polska" i portal Niezależna.pl opublikowały spot reklamowy nowego tabloidu "Gazeta Polska Codziennie". Mowa w nim o samobójstwach polityków, "przedstawicielach władzy nawołujących do mordu" i "patrzeniu na ręce władzy". Emisji filmu odmówiły już TVP, Polsat i TVN. Wydawcy i redaktorzy "GPC" nazwali to cenzurą.
"Szef kancelarii premiera Tuska, Grzegorz Michniewicz - samobójstwo przez powieszenie. Samobójstwo przez powieszenie - wicepremier Andrzej Lepper" - mówi młody człowiek występujący w spocie "GPC". Dalej pojawia się hasło: "Śmierć w dziwnych okolicznościach". Na ekranie nazwiska: Michniewicz, Lepper, Eugeniusz Wróbel, Robert Pazik, Sławomir Kościuk czy tajemnicza Barbara P. Tak zaczyna się spot "Gazety Polskiej Codziennie".



Później pojawiają się kolejne słowa-klucze: "Samobójstwa", "Dziwne okoliczności", "Przedstawiciele władzy", "Mord" (w tle napis "niszczenie dowodów"). Spot "GPC" przypomina słowa Radosława Sikorskiego (o "dorzynaniu" pisowskich watah) i "wypatroszeniu" (Janusz Palikot w programie "Szymon Majewski Show". mówił, że Jarosław Kaczyński zostanie upolowany, wypatroszony, a jego skóra sprzedana"), i komentarz: "przedstawiciele władzy nawołujący do mordu za pomocą słów 'dorżnąć i wypatroszyć'". Głos przypomina tragiczną strzelaninę w Łodzi: "Były członek PO morduje pracownika PiS". Na koniec komentarz o "rządach miłości premiera Tuska" i pytanie: "Chcesz żyć w demokracji? Patrz na ręce władzy". Tak wygląda film reklamowy "Gazety Polskiej Codziennie".

Graś na Twitterze: "To plugawe"

- Znałem tego człowieka (Grzegorza Michniewicza) od 1998 roku i przywoływanie jego nazwiska w tym kontekście uważam za plugawe. To był wspaniały człowiek i apolityczny urzędnik. Ma dwójkę dzieci (...), może warto zapytać dzieci osoby wymienianej w tej reklamówce, czy uważają ze to etyczne - napisał na Twitterze rzecznik rządu Paweł Graś.

TVN, TVP i Polsat nie pokażą spotu. "Agitacja wyborcza", a nie reklama

TVP odmówiła emisji spotu reklamującego nowy dziennik tłumacząc, że reklamówka zawierała treści o charakterze agitacji wyborczej. Według prawników TVP zgodnie z przepisami Kodeksu Wyborczego i regulacjami wewnętrznymi TVP emisja tego typu spotów może odbywać się wyłącznie w płatnych blokach wyborczych, wyłącznie na zlecenie zarejestrowanych komitetów wyborczych. Telewizja publiczna dopuściła do emisji drugi spot "GPC", z zastrzeżeniem, że w przypadku zgłoszenia zastrzeżeń ze strony Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji lub innych organów wstrzyma jego emisję.

Wydawcy GPC: To cenzura, idziemy do prokuratury

Wydawcy "GPC" zapowiedzieli zgłoszenie sprawy do prokuratury. "Doszło do skandalicznego działania cenzury w telewizji publicznej. Nie pozwolono na emisję spotów reklamujących nowy dziennik, których głównym motywem było hasło "Stop cenzurze" - napisali w oficjalnym oświadczeniu wydawcy i redaktorzy "GPC".

- To nie rząd decyduje, jakie reklamy media chcą przyjmować a jakie nie - podkreślił na Twitterze Paweł Graś.

Ale nie tylko TVP odmówiła "GPC" emisji spotu - zrobiły to też TVN i Polsat. TVN ustami rzecznika Karola Smoląga tłumaczył, że czas reklamowy, w którym mogłyby one być one wyemitowane, stacja już sprzedała. Spotów nie pokaże też Polsat, który uzasadnił to podobnie jak TVP.

Nowy tabloid na rynku. "Gazeta Polska Codziennie"

Pierwszy numer gazety ukaże się 9 września. Wydawcy zapowiadają, że nowy dziennik będzie miał formę tabloidu. Wśród autorów znajdą się m.in. Ewa Stankiewicz (reżyserka i scenarzystka, współautorka filmu "Solidarni 2010"), Ryszard Czarnecki (europoseł PiS) i Joanna Lichocka. Redaktorem naczelnym będzie Tomasz Sakiewicz, w redakcji dziennika znajdą się też Dorota Kania, Anita Gargas i Jan Pospieszalski. Do "GPC" ma też pisać "Staruch", siedzący obecnie w areszcie jeden z nieformalnych przywódców kiboli Legii Warszawa

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM