Wybory 2011. Marczułajtis w "TzG". PiS: Wytańczy sobie mandat do Sejmu

Jagna Marczułajtis, krakowska radna i kandydatka PO do Sejmu występuje w najnowszej edycji "Tańca z Gwiazdami". Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości burzą się, że znana snowboardzistka wytańczy sobie miejsce w Parlamencie.
- To nie jest uczciwa walka. Dla pani Marczułajtis to dodatkowy czas na antenie i zainteresowanie mediów, o które w kampanii wyborczej każdy zabiega. Nie mam wątpliwości, że powinna zrezygnować z udziału w tym programie - mówi Włodzimierz Pietrus z PiS - u.

Grzegorz Gondek, przedstawiciel SLD, zauważa, że udział snowbordzistki w programie rozrywkowym w trakcie kampanii wyborczej może być sprzeczny z ordynacją. - Jeśli ktoś złoży zawiadomienie do Państwowej Komisji Wyborczej, ta będzie musiała wydać opinię w tej sprawie - mówi kandydat lewicy. Sam jednak nie ma zamiaru składać "donosu".

Marczułajtis zapewnia, że jej obecność w programie nie ma nic wspólnego z kampanią wyborczą, bo na udział w nim zgodziła się jeszcze przed zatwierdzeniem list kandydatów do Sejmu. - Już wcześniej miałam uczestniczyć w "Tańcu z Gwiazdami", ale najpierw były zawody snowboardowe, później ciąża. Traktuję to jak przygodę życia i nigdy nie łączyłam tego z wyborami - mówi TOK FM Marczułajtis. Podkreśla, że fakt, iż program pokrywa się z kampanią wyborczą, to zwykły zbieg okoliczności.

Wyborcy niewiele się jednak dowiedzą o politycznych planach snowboardzistki, bo występująca w "TzG" kandydatka do Sejmu każdą swoją publiczną wypowiedź musi teraz konsultować z TVN. - To zrozumiałe, że stacja chce kontrolować aktywność medialną uczestników programu - mówi Marczułajtis. Przyznała jednak, że nie może wypowiadać się na temat polityki. - W obecnej sytuacji to oczywiste - stwierdziła.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM