Kaczyński przegrał z PSL ws. narkotyków. Musi sprostować

Jarosław Kaczyński przegrał proces w trybie wyborczym. Będzie musiał sprostować swoją wypowiedź, w której stwierdził, że posłowie PSL zagłosowali za rozszerzeniem dostępu do miękkich narkotyków.
Ludowcy zarzucili Kaczyńskiemu, że kłamał, twierdząc, iż posłowie Stronnictwa głosowali za legalizacją miękkich narkotyków.

Kaczyński musi przestać rozpowszechniać nieprawdziwe informacje na temat posłów PSL. Musi ponadto wystosować sprostowanie na antenie TVP Info i przekazać 10 tys. zł na Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.

- Gdybyśmy chcieli pozywać polityków Platformy, PSL, czy innych partii za każdy skrót myślowy używany podczas tej kampanii to byśmy wytoczyli sto, albo tysiąc procesów. Nie robimy tego, bo nie będziemy przenosić kampanii i sporów politycznych z parlamentu do sądu - mówi TOK FM poseł Mariusz Kamiński z PiS. - Szanujemy wyrok sądu, ale nie będziemy tam toczyć sporów. Nie tędy droga - dodaje.

PiS już raz przegrało proces w trybie wyborczym, jaki pod koniec sierpnia złożyła PO. PiS musiało sprostować wypowiedzi swoich polityków na temat kampanii informacyjnej PO "Polska w budowie".

Nieprawdziwe słowa prezesa PiS

Prezes PiS sformułował ten zarzut wobec PSL 28 sierpnia, kiedy bronił rzecznika swojej partii, Adama Hofmana. Hofman, komentując piosenkę wyborczą PSL powiedział w TVN24 m.in., że "z PSL-em to jest tak, że te chłopy wyjechali ze swoich miasteczek, wsi, trafili do Warszawy - zdziczeli, zbaranieli: tańczą, śpiewają, głosują za ustawami np. (...) za związkami partnerskimi; chłopy wyjechały ze wsi i kompletnie im odbiło".

- Merytorycznie rzecz biorąc, wypowiedź pana Hofmana odnosiła się do zjawiska, które można zilustrować poprzez odwołanie się do głosowań osób, które są w PSL - czy to w Parlamencie Europejskim, gdzie głosowali za GMO, czy w parlamencie polskim, gdzie głosowali przeciwko naszej rezolucji o wyrównaniu dopłat, mówię o PSL, gdzie część z nich głosowała 'za' ws. miękkich narkotyków - za tym, by te narkotyki były dostępne. Piętnaście osób to prawie połowa tego klubu - mówił wówczas Kaczyński.

Głosowania, o którym mówił Kaczyński, nie było

Sąd uznał, że Posłowie PSL nie mogli głosować za tym, aby narkotyki miękkie były dostępne w Polsce, bo ''takiego głosowania w Sejmie polskim nie było''. W przegłosowywanym wniosku chodziło o możliwość odstąpienia przez prokuratora ścigania za posiadanie małej ilości narkotyku.

Ale prezes PiS nie ma zamiaru odwoływać swoich słów. - Mówiłem już wielokrotnie, nie będziemy prowadzili kampanii wyborczej w sądach. A po drugie, mówiłem dziś rano o wypowiedzi posła Kłopotka w trakcie dyskusji nad tą ustawą. Jeżeli zechcieliby państwo porównać tę wypowiedź - a na pewno będziemy ją rozpowszechniać - z wyrokiem sądu, będą mogli się państwo zastanowić nad sytuacją polskiego wymiaru sprawiedliwości - oświadczył Kaczyński. Także Mariusz Kamiński na antenie TVN24 mówił, że "już podczas głosowania nad wnioskiem na sali sejmowej pojawiały się głosy, że ta nowelizacja może doprowadzić ostatecznie do zalegalizowania miękkich narkotyków". - Mówimy tak, jak jest - dodał.

PSL złożyło swój pozew w środę przed godz. 15. Sąd okręgowy rozpoznaje wniosek w trybie wyborczym w ciągu 24 godzin, nawet pod usprawiedliwioną nieobecność wnioskodawcy lub uczestnika postępowania. Na wyrok sądu okręgowego, w terminie 24 godzin od jego wydania, można złożyć odwołanie do sądu apelacyjnego, który rozpozna je także w 24 godziny.

DOSTĘP PREMIUM