Wybory 2011. Czeka nas zacięta końcówka kampanii. "Z elementami czarnego PR-u"

Mała różnica w poparciu dla największych partii politycznych zapowiada zaciętą walkę o głosy. Zdaniem dr Roberta Sobiecha możemy się spodziewać, że w końcówce kampanii pojawi się czarny PR.
Najnowszy sondaż pokazuje, że na PO chce głosować 35 proc. wyborców, a na PiS 29 proc. Jeszcze mniejsza różnica była w niedzielnym sondażu przygotowanym przez Homo Homini.

- Ruchy w sondażach są na poziomie błędu statystycznego. Nie można więc mówić, że komuś poparcie rośnie czy spada. Wynik wyborów nie jest więc przesadzony. To niedobry sygnał dla PO, bo zmusza ją to do dalszej mobilizacji. PiS wydaje się zadowolony ze swojej dotychczasowej strategii - mówił w TOK FM dr Robert Sobiech.

Zdaniem politologa o wszystkim zdecydują osoby, które jeszcze nie wiedzą jeszcze na kogo zagłosują 9 października. Sobiech uważa, że w takiej sytuacji należy się spodziewać wykorzystania w końcówce kampanii czarnego PR-u.

Konwencja PO: słabe hasło, ale dobry program

Według Roberta Sobiecha PO nie do końca wykorzystała szansę, jaką dawała sobotnia konwencja wyborcza. Oczywiście dobrze, że partia premiera Tuska przedstawiła program. - Ale finalny przekaz z konwencji jest za słaby. I "Zrobimy więcej", to nie jest hasło które byłoby mocnym przesłaniem, żeby przyciągnąć do PO niezdecydowanych wyborców - oceniał politolog.

Zdaniem Magdy Sakowskiej program PO to lista pobożnych życzeń. Ale, jak podkreślała dziennikarka Polsatu w Poranku Radia TOK FM, często brakuje tam opisu, jak zrealizować te życzenia.

Dr Norbert Maliszewski pochwalił Platformę. - Do tej pory miałem wrażenie, że PO popełnia taki sam błąd jak PiS w 2007 r. - jako partia rządząca zwracała się do przeszłości. PiS zajmował się liftingiem IV RP, natomiast PO cały czas mówiła o swoich dokonaniach. A niezdecydowani chcą wizji przyszłości. Ale teraz taka wizja się pojawiła - stwierdził politolog. I od razu wskazał słaby punkt partii rządzącej. - PO traci głosy w związku ze sprawami przedszkoli. Jako ojciec byłem w kilku przedszkolach i wiem, że kłopoty poruszyły przeciętnych wyborców. I taki przeciętny Kowalski przypisuje winę rządzącym - mówił gość Komentarzy Radia TOK FM.

Kogo zmobilizuje straszenie?

Sakowska uważa, że do zmobilizowania wyborców Platformie nie wystarczy straszenie PiS-em. - Straszenie cztery lata temu dało efekt. Ludzie poszli głosować na PO. Ale nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

- Zobaczcie, idą po was te straszne hufce PiS-u. Już są u wrót - tak zdaniem Pawła Lisickiego można podsumować sobotnie wystąpienie premiera . Redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" wytknął też Platformie Obywatelskiej, że przemówienie Donalda Tuska i hasła PO "robiły wrażenie reakcji na to, co dzieje się w Prawie i Sprawiedliwości".

DOSTĘP PREMIUM