Nowak: Nergal w TVP mi nie przeszkadza. To mój ziomal!

- Śmieszą mnie tak radykalne reakcje, jak atak środowisk prawicowych na Nergala. To mój ziomal! - mówi w wywiadzie dla Onet-u Sławomir Nowak z Kancelarii Prezydenta.
Chodzi o udział Adama "Nergala" Darskiego, lidera blackmetalowego zespołu Behemoth, w programie "The Voice of Poland" nadawanym w drugim programie TVP. Nergal jest w nim jurorem. Jego występ budzi protesty m.in. w środowiskach prawicowych i Kościele katolickim. Wczoraj list do prezesa zarządu TVP Juliusza Brauna przesłał biskup Wiesław Mering. Napisał w nim, że "zatrudnienie wyznawcy satanizmu, bluźniercy, człowieka bez podstawowej kultury w TV publicznej bije wszelkie granice przyzwoitości". Sprawą ma się na najbliższym zebraniu zająć cały Episkopat. Protestuje też m.in. Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy.

A jest pan dumny z gdańszczanina Nergala, który w TVP robi karierę - pyta Nowaka dziennikarz Onetu? - Jak na kogoś napadają, to czuję do niego naturalną sympatię. Nergal w TVP mi nie przeszkadza. Te historie: Nergal = szatan, trochę mnie bawią - odpowiada Nowak. - On jest człowiekiem sprzeciwiającym się rygorom, również religii. Jego bunt to jego sprawa. Mogę się z nim nie zgadzać, ale z tego powodu nie będę stawiał szafotu. Muzyka, którą wykonuje nierozerwalnie związana jest z pewną konwencją, w której on się realizuje bardzo dobrze. Myślę, że to bardziej sztuka - mimo że mi obca - niż czczenie Szatana. Zresztą on sam o tym publicznie mówi. Prawicowe media, PiS i niestety Kościół robią Nergalowi darmową reklamę. Myślę, że z jego punktu widzenia, to nawet dobrze.

Nowak twierdzi też, że Nergal nie narusza jego wolności. - Nikt nikogo nie zmusza do oglądania Adama Darskiego. Gra to co lubi, dobrze mu to wychodzi, odnosi sukcesy i dobrze. A to, że jest inny od całej reszty, to jego zaleta - mówi Nowak.

Cały wywiad w portalu Onet.

DOSTĘP PREMIUM