Wybory 2011. Magdalena Żuraw odpowiada Kluzik: Jest mi Pani szkoda. Pensja Jest Najważniejsza?

Jedna z "ładnych buź" od Jarosława Kaczyńskiego - jak nazwała młode kandydatki PiS Joanna Kluzik-Rostkowska - odpowiada na jej list do współpracowników prezesa PiS. B. szefowa sztabu Kaczyńskiego ostrzegła w nim przed powyborczym rozczarowaniem. "Szkoda Was" - pisała Kluzik-Rostkowska. "Nie będziemy zawiedzione" - odpowiada Magdalena Żuraw.
Magdalena Żuraw jest kandydatką PiS w Bydgoszczy. Wraz z innymi młodymi działaczkami partii znalazła się na nowych plakatach PiS. Od kilku dni jest o nich głośno. Mówi się o odmładzaniu wizerunku partii Jarosława Kaczyńskiego.

W liście do sztabu Jarosława Kaczyńskiego Joanna Kluzik-Rostkowska nazwała atrakcyjne kandydatki PiS "ładnymi buziami". Ostrzegła obecnych współpracowników prezesa PiS przed powyborczym rozczarowaniem. "Po 9 października, przyjdzie 10 października. Kolejna miesięcznica katastrofy i dzień, w którym Jarosław Kaczyńskiprzestanie się liczyć z waszymi sugestiami" - pisała obecna kandydatka PO. "Szkoda Was, a jeszcze bardziej szkoda Waszych młodych koleżanek, które dziś uśmiechają się do nas z wyborczych plakatów" - kończyła swój list otwarty. [ZOBACZ CAŁOŚĆ] >>

"Ładna buzia" odpowiada: Nie będziemy zawiedzione

" Z wielkim zdumieniem przeczytałam Pani list do sztabowców Prawa i Sprawiedliwości, zwłaszcza fragment o tym, że szkoda Pani młodych kandydatek PiS, które uśmiechają się z wyborczych plakatów. Jak wynika z Pani słów, osoby tworzące sztab wyborczy PiS i my - ładne buzie partii - mamy przeżyć po wyborach rozczarowanie, bo Jarosław Kaczyński pójdzie 10 października na Marsz Pamięci ku czci ofiar Smoleńska i znowu zacznie mówić o katastrofie.

Chciałabym Panią zapewnić, że ani ja - ani moje koleżanki - zawiedzione nie będziemy. Od 2010 r. biorę udział, jeśli tylko czas mi pozwala, w comiesięcznych obchodach ku czci ofiar katastrofy - i wcale nie robię tego za karę. Uważam także, że gdyby nie postawa PiS w sprawie Smoleńska - to media, w których Pani dziś bryluje, dalej powielałyby kremlowskie teorie, które obalili niedawno ostatecznie eksperci współpracujący z NASA" - odpowiada Magdalena Żuraw w liście zamieszczonym na jej stronie internetowej.

"W sumie jest mi Pani szkoda"

Nie ogranicza się jednak do tłumaczeń i atakuje: "Zapewniam także, że nie będę zawiedziona, jeśli nie dostanę się do Sejmu - bo w przeciwieństwie do Pani mogę szczęśliwie żyć bez diety poselskiej.

W sumie jest mi Pani szkoda: start z listy partii, która odpowiada za zwiększenie długu o prawie 300 mld zł, wyższe podatki, chaos na kolei czy zgodę na tzw. pakiet klimatyczno-energetyczny (w wyniku czego cena prądu wzrośnie przynajmniej o 40 proc.), musi być prawdziwym koszmarem. Chyba że dla Pani, jak twierdzą niektórzy, to Pensja Jest Najważniejsza..." - kończy swój list kandydatka PiS.

DOSTĘP PREMIUM