Sondaże walczą w kampanii? Markowski: To wypowiedź na granicy dobrego smaku

- Wypowiedź Jakubiak była na granicy dobrego smaku. Jeśli pani poseł wie coś więcej o tych zarzutach, które czyniła, powinna to zgłosić oficjalnie - ocenił Radosław Markowski słowa posłanki PJN. Elżbieta Jakubiak powiedziała w Poranku Radia TOK FM, że sondażownie biorą udział w kampanii. - Wszystkie sondaże ukazują się za partyjne pieniądze. Sondażownie nie mają obowiązku publikować, kto płaci za sondaże - mówiła.


Na uwagę, że sondaże zlecają także media, posłanka odparła: - Media też są partyjne. To, co jest zamawiane dla Telewizji Polskiej, jest rodzajem partyjnej gry w mediach. To nie służy prowadzeniu kampanii. My mamy obowiązek prowadzenia kampanii wyborczej. Sondażownie nie mają takiego obowiązku, a ją prowadzą - mówiła Jakubiak.

Prof. Markowski w TOK FM zaprzeczył słowom posłanki. - Z mojego doświadczenia wynika, że badania zamawiane przez partie nigdy nie są publikowane. Badania przeprowadzają albo same ośrodki albo na zlecenie mediów - powiedział.

"Zdolny statystyk zrobi z tym porządek w ciągu czterech godzin"

Politolog zgodził się jednocześnie z zarzutem, że wyniki sondaży nie są należycie przedstawiane. - To, co się ujawnia, to nie są badania opinii publicznej, ale odtwarzania (nastrojów, sympatii - red.) opinii publicznej. Połowa moich siwych włosów się bierze stąd, że próbuję przez ostatnie 15 lat kształcić ludzi odpowiedzialnych za komentowanie wyników, żeby spowolnili, żeby sobie zadali pytanie: a w jakiej grupie społecznej coś się zmienia? Czy to młodzi przestali popierać czy starzy? Kobiety, wieś, miasto? Nie ma na to czasu! Bo jest 15 albo 20 minut między pojawieniem się badania a jego opublikowaniem! Tak jakby to miało znaczenie, że wiadomość o sondażu pojawi się tego dnia, a nie następnego - powiedział prof. Markowski, przywołując wiele przypadków, gdy był zapraszany przez dziennikarzy do wypowiadania się o sondażu w kwadrans po jego opublikowaniu. Jego zdaniem to media, zamawiając badania z grube pieniądze, powinny poświęcić czas i energię. - Wystarczy posadzić jednego zdolnego statystyka, żeby z tym zrobił porządek w ciągu czterech godzin. A nie żądać od specjalistów, żeby w 5 minut skomentowali głupie słupki, które z reszta nie różnią się od innych słupków.

Zakazać publikowania sondaży w kampanii?

Do pomysłu Elżbiety Jakubiak, żeby zakazać publikowania sondaży w okresie kampanii przedwyborczej, odniósł się dość sceptycznie. - Ludzie mają prawo wiedzieć, co współobywatele myślą o polityce i jak zamierzają się zachować. Bez wyników badań nikt nie będzie mógł zdecydować o tym, czy oddać głos na mniejszą partię, bo nie będzie znał jej szans na wejście - powiedział gość programu i przypomniał, że w większości europejskich krajów obowiązuje ta sama zasada jak w Polsce: sondaże można publikować do ostatniej chwili.

Publikowanie sondaży powinno być zabronione?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM