Wybory 2011. Kalisz o współpracy z Palikotem: "Złamał naszą umowę"

-Oczywiście, że prowadziłem z Palikotem rozmowę na temat współpracy, ale okazało się, że on jest politycznym singlem i tworzy ruch poparcia samego siebie - wyznał po raz pierwszy w Kontrwywiadzie RMF FM Ryszard Kalisz. I dodał, że poważnie rozważał odejście z SLD, kiedy został usunięty z zarządu partii.
- Prowadziłem z Palikotem rozmowy o współpracy, ale on złamał naszą umowę - mówił w Kontrwywiadzie RMF FM Ryszard Kalisz. - Postawiłem trzy warunki: że wszystko ustalamy wspólnie, że ta partia to nie będzie ,,one man show" i że w nazwie nie będzie nazwiska Palikota. On złamał umowę, okazało się że jest politycznym singlem i tworzy ruch poparcia siebie samego - dodał. I choć Kalisz jest dziś "jedynką" na stołecznej liście Sojuszu, to - jak przyznaje - rok temu "rozważał odejście z SLD".

Z Palikotem już nikt nie usiądzie przy winie? 

Polityk SLD po części więc potwierdził rewelacje z książki Janusza Palikota "Kulisy Platformy", w której były poseł PO powiedział, że Kalisz miał dołączyć do jego nowej partii. Wyjaśnia jednak, że miało się to odbyć na innych zasadach.

Jednocześnie Kalisz deklaruje, że ma do Palikota żal, że ten upublicznia prywatne rozmowy, kłamie i zdradza szczegóły z życia prywatnego dawnych znajomych. - Zadzwoniłem do niego i powiedziałem, żeby nie mówił o osobach mi bliskich. To jest nieładne. Trudno z nim natomiast kiedykolwiek usiąść przy winie, przy kawie czy przy herbacie. Dlatego właśnie jego wiarygodność jest dosyć niska - stwierdził.

Kalisz zapowiada rozliczenia powyborcze

Mimo ostatnio coraz słabszych wyników Sojuszu w sondażach, Kalisz pozostaje optymistą i zapewnia, że "kampania pójdzie jeszcze dobrze". - Obserwuję nastrój, wynik będzie dobry, ale, jak każda partia, po wyborach przeprowadzimy analizę wyniku - powiedział polityk, odpowiadając na pytanie o odpowiedzialność Napieralskiego i ewentualne rozliczenia.

Kalisz zapytany został także o gabinet cieni SLD, w którym go zabrakło. - Nie wstaję rano i nie myślę o tym, jak bardzo chciałbym zostać ministrem. Ministrem byłem już trzy razy, teraz chcę pomagać ludziom - zapewniał, dodając, że co prawda nie zna się nazwiska kandydata SLD na ministra finansów, ale "na pewno będzie to człowiek wybitny".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM