Rosati w TOK FM: Nasze pieniądze w Brukseli wolałbym powierzyć PO niż PiS

- PO będzie bardziej skuteczna w polityce europejskiej, polityka europejska PiS była wyjątkowo nieskuteczna - mówił w Poranku TOK FM Dariusz Rosati, były szef MSZ. - Gdyby powierzyć kwestie walki o nasze pieniądze w Brukseli, to wolałbym, żeby robili to przedstawiciele PO niż PiS - dodał kandydat PO do Sejmu.
W nowych reklamówkach wyborczych PO deklaruje, że w unijnym budżecie jest w stanie wywalczyć dla Polski nawet 300 miliardów złotych.

- Jest coś na rzeczy w tym, że PO mówi, że będzie bardziej skuteczna w polityce europejskiej. PiS w polityce europejskiej był wyjątkowo nieskuteczny - komentował w TOK FM Dariusz Rosati. - Polityka PiS była polityką konfliktu z głównymi graczami. To była polityka nieskuteczna, bo wynikała z niezrozumienia, że w UE nie da się niczego załatwić waleniem pięścią w stół, w pojedynkę. Są takie procedury i działania, w których trzeba cierpliwie budować sojusze - tłumaczył były szef MSZ. I dodał, że PiS, który tego nie rozumiał, nie był w stanie załatwić wielu rzeczy.

Rosati przypominał też wpadki ministrów rządu PiS, na forum europejskim. - Pamiętam wyczyny ministra rolnictwa, który obraził się na Radę UE i zrezygnował z negocjacji odszkodowania dla polskich producentów cukru. Przypominam sobie też minister Gilowską, która odmówiła negocjacji w sprawie stawek VAT na usługi pracochłonne, czym zablokowała działania Rady, zupełnie bez polskiego interesu - mówił kandydat PO do Sejmu.



"Yes, yes, yes"

- Co do pieniędzy, to ja sobie przypominam, że budżet na kwotę 61 miliardów złotych, w 2005 roku, wynegocjował rząd Marka Belki i wtedy Jarosław Kaczyński oskarżał go o zdradę polskich interesów, że to jest jałmużna - zaznaczył Dariusz Rosati.

I przypomniał: - Pięć miesięcy później premier Marcinkiewicz wrócił do Polski ze słynnym "yes, yes, yes", przywożąc nie 61, a 57 miliardów i od tej pory PiS mówi, że to było wielkie polskie zwycięstwo.

- Gdyby powierzyć kwestie walki o nasze pieniądze w Brukseli, to ja wolałbym, żeby to robili przedstawiciele PO niż PiS - podkreślał Dariusz Rosati w TOK FM.



Raport MAK? "Niecelowa wpadka"

Dariusz Rosati mówił też o ociepleniu polskich stosunków z Rosją, które zostały zakłócone przez raport MAK z wnioskami dot. katastrofy smoleńskiej. - Nie sądzę, żeby to była celowa, z premedytacją prowadzona działalność władz rosyjskich, tylko wpadka, która jest charakterystyczna dla systemu, w którym szczeble urzędnicze jeszcze nie wiedzą, że władza na górze zaczęła już myśleć na innych falach - mówił kandydat PO do Sejmu w Poranku TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM