Najmłodszy kandydat PiS: jest nas wielu, nie da się policzyć

- Ilu młodych jest w PiS? - Wielu. Tak wielu, że nie da się policzyć - mówił Piotr Müller, nr 10 na liście PiS do Sejmu z Warszawy, najmłodszy kandydat PiS był gościem Poranka TOK FM.
Najmłodszy kandydat PiS, urodzony w 1989 roku, mówi, że jako młody człowiek patrzy w przód i dla niego rozliczanie przeszłości innych ludzi nie jest priorytetem. Zastrzegł , że o historii nie można zapominać. - IPN ma dużą rolę w edukacji historycznej, zwłaszcza o II wojnie światowej - mówił Müller w TOK FM. Jego zdaniem niepotrzebnie zwraca się uwagę tylko na lustrację.

Kandydat PiS skupia się na edukacji. - O miejscu pracy nie decyduje wykształcenie, a inne predyspozycje - tak skomentował Müller CV przedstawione przez Łukasza Grassa pracownica fast-foodu, który skończył dwa kierunki studiów i zna dwa języki obce.

Jak pomóc młodym ludziom, jak ich aktywizować na studiach? Zdaniem Müllera mają pomóc inkubatory przedsiębiorczości przy uczelniach oraz możliwość zwolnienia przy prowadzeniu działalności gospodarczej z niektórych podatków, np. z ZUS - powiedział Müller.

Kandydat PiS uważa, że gimnazja to nie jest dobry pomysł. - Odseparowaliśmy grupę ludzi w trudnym wieku. Chodziłem to gimnazjum, to wiem - powiedział. - Wiedza ogólna o świecie po gimnazjum jest dość słaba - dodał.

Ilu młodych jest w PiS? - Wielu. Tak wielu, że nie da się policzyć.

Młody kandydat wymijająco odpowiedział na pytanie, czy wykorzystywanie katastrofy smoleńskiej w kampanii przez PiS jest właściwe. Jego zdaniem gdyby rządził PiS skrzynki tupolewa byłyby w Polsce, bo jego partia użyłaby służb i wszelkich sił, aby Rosja je nam przekazała.

DOSTĘP PREMIUM