Wybory 2011. Nałęcz: Zobaczymy, czy miłość Kaczyńskiego przetrwa po wyborach

- Nie ma sensu ponawiać zaproszenia dla Jarosława Kaczyńskiego na RBN. Jaki Jarosław Kaczyński jest, wszyscy wiemy. Podczas ostatnich wyborów też się zmienił, z tym, że nietrwale. Zobaczymy, czy jego miłość do prezydenta przetrwa czas wyborów - mówił Tomasz Nałęcz w RMF FM.
Nałęcz oświadczył, że prezydent nie zamierza zapraszać Jarosława Kaczyńskiego na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego- To byłoby jednak branie udziału w grze wyborczej, a prezydent jest od tego jak najdalszy - mówił.

Kaczyński z zasiadania w Radzie zrezygnował w listopadzie ubiegłego roku, motywując to "słabością obecnej władzy", która - jego zdaniem - objawia się m.in. w przebiegu i efekcie negocjacji dotyczących umowy gazowej i sposobie wyjaśniania katastrofy smoleńskiej.

"Do tej pory pod pałac przychodzili tylko zwolennicy PiS z inwektywami"

Jak twierdzi Nałęcz, Komorowski jest jednak gotowy do współpracy z Kaczyńskim po wyborach: - Prezydent od roku wyciąga rękę do współpracy, do każdego. Także do Jarosława Kaczyńskiego, bo w pracy dla kraju nie ma miejsca na osobiste fobie.

- Miejmy nadzieję, że pan prezes Kaczyński przyjdzie po wyborach do pałacu prezydenckiego, bo do tej pory pod pałac przychodzili tylko jego zwolennicy z inwektywami - dodał.

"Tworzyć koalicje, w których premier nie będzie wysyłał CBA za wicepremierami"

- To mit, że w polskiej polityce, jest tak, że to szef zwycięskiego ugrupowania dostaje misję tworzenia rządu. Konstytucja stawia jeden warunek utworzenia rządu z którym musi się liczyć prezydent: to musi być osoba, która ma szansę na wotum zaufania, czyli większość w parlamencie - mówił Nałęcz. Nie wykluczył, że Komorowski może powierzyć formowanie rządu Kaczyńskiemu, jeśli ten będzie mógł zdobyć wotum zaufania.

Zapytany o to, czy warto tworzyć koalicję "wszyscy przeciwko PiS-owi", Nałęcz odpowiedział: - Myślę, że nie warto się kierować żadnymi urazami. Prezydent się z pewnością nimi nie kieruje. Warto tworzyć koalicję programowe, które mają szanse na tworzenie rządu. Warto tworzyć takie koalicje, w których premier nie będzie wysyłał CBA za wicepremierami, bo to nie ma sensu. To się nie sprawdziło w latach 2005-2007.

Prezydent przed wyborami jest niemową

Nałęcz zapowiedział, że prezydent nie wyrazi przed wyborami poparcia dla żadnej partii - Prezydent działa aktywnie tylko na rzecz frekwencji wyborczej, natomiast z racji konstytucji w wyborach, prezydent jest wielkim niemową, gdyby prezydent opowiedział się za jakimś konkretnym ugrupowaniem, nawet najbliższym jego sercu, naruszyłby jednak ducha konstytucji.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (6)
Wybory 2011. Nałęcz: Zobaczymy, czy miłość Kaczyńskiego przetrwa po wyborach
Zaloguj się
  • konikkolegi

    Oceniono 4 razy 4

    po wyborach, gdyby nawet wygrał PiS rządził nami będzie JK w porozumieniu z Toruniem, polecam
    wyborcza.pl/1,75248,10332379,O__Rydzyk_do_Macierewicza__Zebyscie_mieli_wiekszosc.html

  • adalbert.13

    Oceniono 5 razy 3

    "Zobaczymy, czy miłość Kaczyńskiego przetrwa po wyborach" - do siebie samego bezwzględnie.
    Reszta jest wielką niewiadomą pędzącą z nowo odkrytą prędkością po zakamarkach resztek mózgu prezesa.

  • wieslaw.5

    Oceniono 4 razy 2

    miłość tylko do kota .!!!! IDŹ PRECZ ZJAWO PIEKIELNA!!!

  • jednoosobowawataha

    Oceniono 1 raz 1

    Premierem nie powinien zostać taki słabeusz co po katastrofie i stracie brata nadaje się do leczenia.Polska wymaga poważnych polityków ,którzy w czasie kryzysowym zchowają się racjonalnie i mądrze.Szanuję osobisty dramat ale dyskwalifikuję osobę Kaczyńskiego jako ewentualnego premiera.Jego zagrywki są żenująco niepoważne.Amen

  • be-rtil

    Oceniono 2 razy 0

    Doświadczenie i wszelkie znaki na niebie i ziemi krzyczą NIE!!! I trzeba to uzmysławiać ludziom którym wydaje się że tak.

  • sargawska

    Oceniono 1 raz -1

    Po co my sie tak spieramy o Kaczynskiego?.Byl juz Premierem.Pamietamy,ale czy wszyscy zapamietali?.Tego wlasnie nie jestem pewna ogladajac w mediach odslony kolejne Prezesa i jego Sztabowcow.Oddanie ponowne wladzy spelni Jego najskrytsze marzenia.Bedzie mogl wziac odwet PODWOJNY.Za swoje upokorzenie i za "zamordowanie"?-brata.Ekipa juz przebiera nogami w blokach startowych.Nie ma sie co wymadrzac,bo kazdy ostrzega,wiem,ja tez sie boje PISu.Tak podswiadomie!.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX