Izydorczyk vs Palikot w TOK FM. "Dostałam maila: Wykonać". "Bezczelne kłamstwa"

Kto wymyślił system premiowy: punkty w partii za pieniądze? - Janusz Palikot. Pisałam do niego, że nie chcę tego robić, bo to pachnie mi to Samoobroną i wekslami. Dostałam na to odpowiedź: Wykonaj - mówi w TOK FM Katarzyna Izydorczyk, była prezes Ruchu Poparcia Palikota, kandydatka do Sejmu z list SLD. - Bezczelne kłamstwa. Będzie pozew - odpowiada Janusz Palikot.
Kandydatka na posła z list SLD mówiła m.in. o kontrowersyjnym pomyśle w Ruchu Palikota, czyli systemie premiowym przewidującym korzyści w partii za odpowiednio wysokie opłaty. System ostatecznie nie wszedł w życie, wysłano jedynie mail zachęcający do udziału w systemie. Mail podpisany przez byłą prezes.

''Ale pani się pod tym podpisała...''



- Janusza Palikot oczernił mnie, powiedział, że to ja wprowadziłam ten system i za to zostałam usunięta. System wymyślił Janusz Palikot. Idea była jego - powiedziała Izydorczyk.

- Jednak pani lojalnie wykonała to polecenie i podpisała się pod apelem ws. systemu premiowego. Napisała pani nawet "do dzieła". Dopiero później się pani obudziła? - pytał Łukasz Grass. - Tak. Wierzyłam w to, co robi Janusz. Później zorientowałam się, że mnie wykorzystuje. Otaczał się ludźmi, którzy w niego wierzyli. Oni robili to, o co prosił, później było na kogo zwalać. To partia wodzowska.

Skąd pomysł? - Powstała idea, żeby stworzyć system motywacyjny - doceniający ludzi za zaangażowanie w różne inicjatywy. Janusz Palikot kazał tam dopisać również system związany z opłatami. Jak mówił, ten kto wpłaci nam pieniądze, będzie cenną osobą, przez to możemy zobaczyć, kto będzie wiernym żołnierzem a kto nie. Pozostali członkowie liczyli się tylko do statystyk, nie mieli nic do powiedzienia - mówiła Izydorczyk.

Ma pani jakieś dowody? - Tak, mam korespondencję mailową, w której informuję go: Janusz, nie chcę wprowadzić tego zapisu w systemie premiowym, bo pachnie mi to Samoobroną i wekslami. Dostałam na to odpowiedź: Wykonaj - twierdzi była prezes Ruchu Poparcia Palikota. - I pani wykonała? - Tak. I dziś się za to wstydzę - dodaje.

Palikot: Bezczelne kłamstwa

Zarzuty w TOK FM odpierał Janusz Palikot. - To bezczelne kłamstwa. Mamy dziesiątki świadków, że skandaliczny system premiowy to pomysł Katarzyny Izydorczyk, którego my nie zaakceptowaliśmy. To bezczelne kłamstwa. Podam ją dziś do sądu w trybie wyborczym - odpowiedział Palikot.



Dowody? - Pani Izydorczyk nie może mieć żadnych dowodów. Pierwszy mail był od niej, z pomysłem systemu. Ona przegra to postępowanie, ludzie powinni się zachowywać przyzwoicie i mieć twarz. Choroba prostytucji politycznej się rozlewa... - mówił Palikot.

Dlaczego nagle o tym mówi?

- Dlaczego pani Izydorczyk dopiero teraz, po kilku miesiącach, o tym mówi? - pyta Palikot.

- Dostałam parę telefonów od bliskiego otoczenia Janusza. Mówili, że jeśli powiem coś na jego temat ,to Janusz "wyleje na mnie takie pomyje, że pozwę w trybie wyborczym, a jemu tylko na tym zależy''. Chciałam publicznie zadeklarować: nie pozwę Janusza Palikota, choć wiem, że wejdzie do studia zaraz po mnie i wiem, że będzie mnie oczerniać. Ale nie pozwę go, nie pomogę mu w ten sposób znaleźć się na jedynkach i czołówkach - mówi Izydorczyk.

- Proszę nie wierzyć w te bzdury. dlaczego tego nie upubliczniła? - pyta Palikot.

DOSTĘP PREMIUM