Wybory 2011. Flis: Palikot może przekroczyć próg i dostać jeden mandat. Albo i nie

Na co może liczyć Palikot? Na przekroczenie progu 5 proc. w skali kraju - i osiągnięcie 5 proc. w Warszawie, skąd startuje sam Palikot - zapewni partii jeden mandat - politolog Jarosław Flis komentuje w "Gazecie Wyborczej" wyniki sondażu SMG/KRC dla Gazeta.pl. Ruch Palikota osiągnął w naszym badaniu rekordowy wynik 7 proc.
Zgodnie z wynikami sondażu SMG/KRC dla Gazeta.pl, Ruch Palikota depcze po piętach SLD: gdyby wybory odbyły się w niedzielę 25 września, partia Palikota weszłaby do Sejmu z 7-procentowym wynikiem, a Sojusz - z zaledwie 8-procentowym. Wybory wygrałaby PO (36 proc.), drugie miejsce zdobyłoby PiS (32 proc.)



W naszym badania zaskakuje wysoki wynik Ruchu Palikota przy małym - SLD. Na co konkretnie może liczyć lider partii wyrastającej na trzecią siłę w Sejmie? Najpewniej na przekroczenie progu wyborczego i mandat dla lidera, który startuje w Warszawie - komentuje dla "Gazety Wyborczej" Jarosław Flis.



- Z progiem wyborczym sprawa jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje. Matematycznie jest możliwe, że nawet 7-8 proc. głosów w skali kraju nie da ani jednego mandatu, bo dzieli się je w okręgach, metodą korzystną dla największych partii - zauważa. Z jego analizy wynika, że przy poparciu 5,5 proc. mogą pojawić się dwa dodatkowe mandaty, przy 6 proc. - trzy kolejne. Dopiero 7-8 proc. daje szansę na utworzenie klubu poselskiego (co najmniej 15 posłów).

"A na koniec paradoks. Choć Palikot odbiera wyborców Platformie, w ostatecznym rozrachunku to partia Tuska może skorzystać na jego sukcesie - jeśli sama wygra wybory. - Kodeks wyborczy jest tak skonstruowany, że im więcej partii wejdzie do Sejmu, tym większa jest premia w mandatach dla zwycięzcy. Gdyby w2001 r. obowiązywały takie same zasady jak dziś, SLD miałby większość mandatów, choć dostał 41 proc. głosów. A to dlatego, że poza Sojuszem do Sejmu weszło pięć dużo mniejszych partii. Teraz na osłabieniu SLD i wejściu Palikota zyskałyby najpewniej Platforma i PiS."

Więcej o tym, kto z Ruchu Palikota może wejść do Sejmu oraz o efekcie "kuli śniegowej", który pomógł Palikotowi - w "Gazecie Wyborczej"Więcej o tym, kto z Ruchu Palikota może wejść do Sejmu oraz o efekcie "kuli śniegowej", który pomógł Palikotowi - w "Gazecie Wyborczej" .

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Wybory 2011. Flis: Palikot może przekroczyć próg i dostać jeden mandat. Albo i nie
Zaloguj się
  • electroivory

    Oceniono 5 razy 5

    Przy przekroczeniu tylko o włos 5 % faktycznie dr Flis ma rację, mandat tylko dla Palikota. Nie ma co się obrażać na krakowskie pochodzenie eksperta.

    Jeśli natomiast Ruch Palikota zdobędzie około 10 % i wyprzedzi SLD i PSL to grupa ludzi Palikota w Sejmie będzie liczyła powyżej 40 posłów. Wszystko zmierza do tych 10 %.
    Z tego powodu warto głosować na Ruch Palikota iż przekroczyli oni już 5% w sondażach.

  • pogadaniec

    Oceniono 3 razy 3

    Pan Flis jest znany z tego, ze jego prognozy sa nic nie warte. Oto kolejny expert wynajety do zadan specjalnych. A ja i tak nie widze zadnej alternatywy dla Palikota.

  • tegepe

    Oceniono 7 razy 3

    Panie Flis, nie kompromituj się. Pana prognoza wyborcza jest warta tyle samo warta, co prognoza pogody na dzisiaj: Będzie padać albo i nie!

  • rocco-siffredi

    Oceniono 1 raz 1

    "jest możliwe, że nawet 7-8 proc. głosów w skali kraju nie da ani jednego mandatu, bo dzieli się je w okręgach, metodą korzystną dla największych partii "

    i to jest kwintesencja systemu panujacego w polsce - banda sukinsynow i zlodziejaszkow ustawila sobie prawo , system finansowania tak by nie doposcic nowych ludzi, nowych partii, bysmy ogladali te same ryje od 20 lat zmieniajace sie co 4 lata partiami, a durny ciemny lud idzie i legitimizyje te szopke

  • somekindofhope

    Oceniono 1 raz 1

    Flis wie o przyszłości tyle co każdy, czyli nic.

  • watorski

    0

    Mam dziwne wrażenie, że politolodzy tacy jak p. Jarosław Flis za bardzo się zbliżają do ekspertów amerykańskich wygłaszających swoje opinie o ZSRR w latach 60, 70 ,80 XXw. Ich opinie były świetne gdyby traktowano je jak bajki... Tak samo wygląda w moich oczach ocena kampanii wyborczej i publikowane tu i tam tzw. statystyki. Jakoś dziwnie wydaje mi się, że największym przegranym nadchodzących wyborów będzie SLD, a największym zwycięzcą Palikot.... Za tydzień zobaczymy czy mamy dobrych politologów...

  • marekj44

    0

    Glos na PIS to prawie zdrada Polski. Glos na PSL to glupota. Glos na PO to glos stracony. Glos na SLD to glos ani na demokracje ani na lewice. Jedyny glos, ktory moze cos zmienic i wniesc powiew swierzosci do zycia politycznego to glos na Palikota.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX