'Pic na wybory?'. Sikorski pyta Kaczyńskiego o teorię zestrzelenia tupolewa

Prawicowe media ujawniły kolejna teorię dotyczącą katastrofy smoleńskiej - prezydencki tupolew został zestrzelony. - Zapytuję się prezesa PiS, czy to pic na potrzeby najtwardszego elektoratu, czy będzie to podstawa dalszego działania? - pytał w TOK FM min. Sikorski. Zdaniem szefa MSZ jeśli ta teoria nie jest tylko grą wyborczą, trzeba postawić kolejne pytanie. - Jakich kroków domaga się Jarosław Kaczyński wobec Rosji?
Według teorii ujawnionej m.in. przez "Nasz Dziennik" i "Gazetę Polską", przyczyną katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. był wybuch nad samolotem "głowicy konwencjonalnej rakiety z ładunkiem termobarycznym". Wśród autorów raportu stawiającego tak odważną tezę jest m.in. były oficer GRU, znany pisarz - Wiktor Suworow.



- To jest kolejna w długim ciągu teorii spiskowych, którym tlen wiarygodności dodaje największa partia opozycyjna - komentował minister spraw zagranicznych - Radosław Sikorski.

I stawiał pytania liderowi Prawa i Sprawiedliwości. - Czy to pic na potrzeby najtwardszego elektoratu, który w to wszystko wierzy? A po wyborach powie się, że nie raport Millera wyjaśnił katastrofę i był wiarygodny. Czy też jest to coś, co będzie podstawą dalszego działania? Jeśli tak, to trzeba sobie powiedzieć bardzo poważnie: jeśli nasz prezydent został zamordowany, samolot zestrzelony to nie możemy tego puścić płazem - mówił gość Poranka Radia TOK FM. -

Jeśli mamy prowadzić politykę godności narodowej, jak żąda PiS, to jakich kroków domaga się Jarosław Kaczyński wobec Rosji? - pytał min. Sikorski.

Minister ostrzega: za aniołkami chowają się Fotyga, Sobecka i Macierewicz

Minister przyznał, że czeka nas zaciętą końcówka kampanii wyborczej. I mimo spadającego poparcia dla PO już mówi o sukcesie. - To, że po raz pierwszy w historii partia rządząca ma szansę na wygranie wyborów, to fatalna przegrana opozycji - oceniał Radosław Sikorski.

Szef polskiej dyplomacji ostrzega wyborców przed skutkami kampanii Prawa i Sprawiedliwości. - Raz nabrać się na łagodnego Jarosława Kaczyńskiego to żaden wstyd. Bo każdy sądzi po sobie, i uczciwy człowiek zakłada, że drugi też jest wiarygodny. Ale drugi raz dać się nabrać, to sami powinniśmy się obwiniać. Ostrzegam, że za aniołkami stoi Antoni Macierewicz, Anna Fotyga, Anna Sobecka i ludzie o bardzo radykalnych temperamentach i poglądach - stwierdził min. Sikorski.

Zdaniem gościa TOK FM zapowiedzi tego, jak będzie wyglądała polska polityka jeśli wybory wygra PiS można znaleźć w wywiadach, jakich udziela prezes PiS-u. - W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" zapowiedział pójście na ostry konflikt z Niemcami. Twardą walkę o odblokowanie Gazoportu, który nawiasem mówiąc nie jest zablokowany - przypomniał min. Sikorski. - Nie wróżę sukcesu takiej taktyce, walce z największym płatnikiem netto Unii Europejskiej - podsumował szef polskiej dyplomacji i kandydat na posła Platformy Obywatelskiej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM