Wybory 2011. Kaczyński: Z pieniędzy za gaz stworzymy fundusz rozwojowy

- Żeby czerpać dla Polski korzyści z gazu łupkowego, trzeba porzucić ideologię liberalną. Z środków ze sprzedaży gazu trzeba utworzyć fundusz rozwojowy. Rząd nie może też ulegać obrońcom środowiska - mówił Jarosław Kaczyński w miejscowości Dzwola, prezentując projekt ustawy o wydobyciu gazu łupkowego. Konferencja Kaczyńskiego odbyła się w szczerym polu.
- Jeśli potwierdzą się rokowania, które mówią, że tego gazu jest naprawdę dużo, to Polska ma wielkie bogactwo i musi odpowiedzieć na pytanie: czy działać w sprawie tego bogactwa tak, jak to czyniono w wielu innych sprawach w ciągu ostatnich 20 lat w ramach ideologii liberalnej? Przypomnę że teraz rządzą ludzie, którzy szczególnie intensywnie te ideologię promowali. A może stosować inne metody, które sprowadzają się do tego, że owszem, firmy wydobywające gaz mają z tego korzyści, ale duża cześć korzyści to korzyści zwykłych Polaków - mówił prezes PiS.

Rozwój za pieniądze z gazu

- W tej sprawie proponujemy projekt ustawy wzorowany na rozwiązaniach norweskich. Podstawowe założenia są następujące: powstanie firma założona przez Skarb Państwa. Będzie miała udziały, które zapewniają kontrolę w firmach celowych, które dostaną koncesję na wydobycie - tłumaczył Kaczyński projekt ustawy.

- Środki uzyskane w ten sposób chcemy przeznaczyć na fundusz rozwojowy, który będzie służył mniej więcej temu samemu, czemu służą środki europejskie. Z tym że, o ile z funduszy europejskich możemy budować głównie infrastrukturę, te środki będą mogły być wykorzystywane na wsparcie prywatnych przedsiębiorstw i różne inne przedsięwzięcia, które nie są przewidziane przez przepisy europejskie - zapowiedział.

"Liczymy się z oporami obrońców środowiska, ale będziemy bronić interesów Polski"

- Niektóre państwa mają takie fundusze, np. Niemcy. Tam jednak pieniądze pochodzą z planu Marshalla, my środki możemy zdobyć sami. To wymaga po pierwsze: rozstania się z ideologią liberalną, po drugie rządu, który nie mówi "nie możemy", który nie wywiesza białej flagi. W tej sprawie trzeba liczyć się z oporami. Już wiemy, ze będą zarzuty ze sfery ochrony środowiska, różne inne wątpliwości.

- Na pewno nasz sukces będzie niektórym nie w smak, dlatego potrzebny jest rząd, który zdecydowanie będzie bronił interesów i nie boi się negatywnych ocen w zachodniej prasie czy nawet politycznych starć. PiS gwarantuje nie tylko plany konkretnych rozwiązań prawnych, ale też brak obaw i to, że nad naszym rządem będzie powiewała flaga biało-czerwona, a nie biała. - zakończył wystąpienie.

Na spotkanie z dziennikarzami Prawo i Sprawiedliwość zaprosiło też kilku rolników. W jednej z najbiedniejszych gmin w Polsce padło pytanie, jak żyć i co chce zrobić PiS dla polskiej wsi. Prezes Kaczyński zapewniał, że jeśli jego partia wygra, sytuacja rolników się poprawi. Mówił też o nadziei. - Nadzieja, proszę państwa, jest. Jest też nadzieja na intensyfikację programu wschodniego. Uważamy, że ścianę wschodnią trzeba wspierać - mówił Kaczyński.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM