Wybory 2011. Flis: Frekwencja 45 procent, poparcie z ostatnich wyborów i PiS wygrywa

- Gdyby frekwencja była ok. 45 proc., a PiS dostałby 6 mln głosów, które zdobył Jarosław Kaczyński w wyborach prezydenckich, to spokojnie wygrywa wybory - mówi ?Gazecie Wyborczej? dr Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.


Flis uważam że możliwe jest zwycięstwo PiS nawet taką większością, że partia Kaczyńskiego będzie mógł rządzić samodzielnie: - To zależy nie tyle od tego, ile PiS dostanie głosów, ale przede wszystkim, co się stanie z pozostałymi głosami, czyli ile ugrupowań wejdzie do Sejmu, z jakim poparciem i na ile partii podzielone zostaną mandaty - tłumaczy Flis.

- Tak naprawdę wszystko zależy od tego, ilu wyborców PO i innych partii się zdemobilizuje. Gdyby frekwencja była w granicach 45 proc., a PiS dostałby te 6 mln głosów, które zdobył Jarosław Kaczyński w wyborach prezydenckich w zeszłym roku, to spokojnie daje to PiS zwycięstwo i większość głosów. Więc nie chodzi tylko o to, ile my zmobilizujemy wyborców, ale też ilu wyborców zniechęci się po drugiej stronie - mówi socjolog.

Cały wywiad w serwisie internetowym ''Gazety Wyborczej''

Na jaką partię oddał(a)byś głos?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Wybory 2011. Flis: Frekwencja 45 procent, poparcie z ostatnich wyborów i PiS wygrywa
Zaloguj się
  • pogadaniec

    Oceniono 3 razy -1

    Tylko Janusz Palikot istnieje dla mnie w tych wyborach. Glosowanie na partie parlamentarne, ktore sie nie sprawdzily uznaje za zwykly absurd. Polacy zawsze byli wielkimi szalencami, poniewaz zamiast oleju rozsadku maja w glowie trociny emocji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX