Wybory 2011 "Po rządach Kaczyńskiego Polska wyglądałaby jak twarz Adamka"

- Jeśli PiS wygra, to będzie rządził. Będą rządzić ludzie, którzy uważali, że w Smoleńsku był zamach, którzy przez ostatni rok mówili o bombach helowych i próżniowych, sztucznej mgle. Ludzie, których receptą na kryzys było odkręcenie kurków z pustymi pieniędzmi. Ludzie, którzy uczynili z nas pośmiewisko Europy - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Radosław Sikorski.
Gdyby Kaczyński wygrał, to - zdaniem Sikorskiego - znów doprowadziłby do ostrego konfliktu z Niemcami i Rosją: - Będzie walczył o odblokowanie gazoportu, który nie jest zablokowany. Przy takim premierze wojenka z Rosją byłaby gwarantowana. Więc znowu mielibyśmy zabójczy dla nas konflikt na dwa fronty. (...) Ale dla prezesa Kaczyńskiego liczy się to, że umocni swój żelazny elektorat, podsyci rozmaite lęki, wskaże wroga: prawdziwego albo wyimaginowanego.

Polska jak twarz Adamka

Jego filozofia polityczna została nakreślona w liście do boksera Tomasza Adamka: rzucić się na silniejszego, dostać lanie, wrócić do domu z pokiereszowanym obliczem i mówić o zwycięstwie moralnym. I potem roztkliwiać się pseudopatriotycznie nad tym, że można być pokonanym, ale pozostać niezwyciężonym. Po jego rządach cała Polska wyglądałaby tak jak twarz Adamka - mówi Sikorski.

- Publicznie dostępne sondaże pokazują, że zwycięstwo PiS-u jest możliwe. I wobec tego każdy, kto się zastanawia: głosować czy nie, musi wiedzieć, że te wybory to nie żarty - mówi szef MSZ.

Cały wywiad w serwisie internetowym ''Gazety Wyborczej''

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM