Święczkowski donosi do prokuratury za "Jak PiS polował na Wałęsę"

Bogdan Święczkowski złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w związku z artykułami GW z dn. 21 września pt.: "Jak PiS polował na Wałęsę" oraz " Polowanie na młodego Wałęsę".
Były szef ABW, który teraz startuje z listy PiS do parlamentu uważa, że publikacje zawierają nieprawdę i zmanipulowane informacje.

Święczkowski uważa, że autor artykułów, a być może inne osoby "nieznane i nieustalone" próbują przeszkodzić mu w wykonywaniu swobodnego prawa do kandydowania. Chodzi o to, że publikacje podważają - wg Święczkowskiego - jego kompetencje , uczciwość i prawość w oczach wyborców na dodatek wykorzystując informacje i dokumenty ściśle tajne.

Dziennikarze Gazety mają tajne dokumenty?

- Czy dziennikarze GW zostali wykorzystani, czy też współdziałali z prawdziwymi inicjatorami, ja tego nie wiem. Proszę, żeby to wyjaśnił prokurator generalny - mówił były szef ABW podczas konferencji prasowej w Sosnowcu. Święczkowski przypuszcza, że dziennikarze GW są w posiadaniu tajnych dokumentów ABW.

- To jest artykuł 265, czyli ujawnienie tajemnicy państwowej. Ta sprawa to też artykuł 212, czyli klasyczne pomówienie - dodaje Święczkowski. Do tego dochodzi jeszcze art. 249 , który mówi o karze nawet 5 lat więzienia za przeszkadzanie w wykonywaniu prawa do głosowania i kandydowaniu w wyborach.

"Gazeta Wyborcza" napisała, że za rządów PiS służby co najmniej dwa razy zbierały informacje dotyczące posła PO Jarosława Wałęsy. Wiosną 2007 r. tajną notatkę - szyfrofaks - o rzekomych powiązaniach młodego Wałęsy ze światem przestępczym miał omawiać szef ABW Bogdan Święczkowski na spotkaniu z premierem, szefami CBA, resortu sprawiedliwości i MSWiA.

Bogdan Święczkowski skierował też list otwarty do premiera Donalda Tuska. Wyraża tam swój niepokój w związku z docierającymi sygnałami, że trzech byłych szefów służb specjalnych jest poddanych czynnościom operacyjno-rozpoznawczym. - Zbierane są różnego rodzaju informacje na nasz temat. Nie wykluczam, że może być przygotowywana prowokacja, która może wpłynąć na decyzje wyborcze obywateli- twierdzi Święczkowski.

Bogdan Święczkowski kandyduje do parlamentu z okręgu nr 2 w Wałbrzychu jako kandydat niezależny i bezpartyjny z listy Prawa i Sprawiedliwości.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM