"300 mld zł mogę zagwarantować w tej chwili". Bieńkowska w TOK FM

- W projekcie budżetu mamy wpisane 80 mld euro, a to jest nawet więcej niż 300 mld zł - mówiła w Poranku Radia TOK FM Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. Pytana o wykorzystanie unijnych pieniędzy odpowiadała: - Gdyby wszyscy tak wykorzystywali pieniądze europejskie jak Polska, to kryzys w Europie zupełnie inaczej by wyglądał.
W wywiadzie dla "Newsweeka" Jarosław Kaczyński mówił o 300 mld zł, które mamy dostać ze środków unijnych. Zdaniem prezesa PiS, PO popełnia plagiat, bo o 300 mld z unijnych środków było wiadomo już w 2005 roku i wtedy PiS wpisał to do swojego programu.

O słowach prezesa: Bzdura

- Bzdury, bardzo mnie denerwuje jak się muszę odnosić do wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego, bo to są rzeczy wzięte z sufitu, zasłyszane gdzieś i niepoparte żadnymi dowodami - oburzała się minister Bieńkowska w TOK FM. - Nigdzie nie było mowy o 300 mld, ponieważ projekt budżetu na lata 2014 - 2020 zobaczyliśmy pod koniec czerwca tego roku - wyjaśniała minister rozwoju regionalnego.

Bieńkowska przekonywała, że dla naszych parterów z Unii Europejskiej jesteśmy gwarantem tego, że środki unijne zostaną wydane dobrze. - To jest podstawa do tego, żeby negocjować następne pieniądze i 300 mld to jest bezpieczna podstawa - podkreślała minister. - I pewna? - pytał Łukasz Grass. - Pewna, ponieważ w projekcie budżetu mamy wpisane 80 mld euro, a to jest nawet więcej niż 300 mld - odpowiadała Elżbieta Bieńkowska. I dodała: - 300 mld to jest to, co ja mogę zagwarantować w tej chwili.

"Gdyby wszyscy tak wydawali pieniądze..."

- Niemiecki minister finansów mówił ostatnio, że gdyby wszyscy tak wykorzystywali pieniądze europejskie jak Polska, to kryzys w Europie zupełnie inaczej by wyglądał - mówiła minister rozwoju regionalnego w TOK FM. - Połowa polskiego wzrostu PKB w ostatnich latach była spowodowana interwencją funduszy europejskich. My tych pieniędzy nie wydajemy na chybcika i bez sensu, tylko wydajemy je tak, żeby zniwelować skutki kryzysu - podkreślała minister Bieńkowska. I tłumaczyła: - Wydajemy w tempie, nie z zadyszką, tak, że jest to bezpieczne dla budżetu i ma to wymierne efekty gospodarcze na ostatnie lata.

DOSTĘP PREMIUM