Tusk o zamieszkach: Kto kopie policjantkę w głowę, jest bandytą

- Akcja policji była uzasadniona. Ktoś kto kopie policjantkę w głowę jest bandytą - mówił Donald Tusk o uczestnikach zamieszek w Zielonej Górze. - Kibole są zuchwali także dlatego, że niektórzy politycy nazywają ich patriotami - oskarżał.
- Żadne, nawet najbardziej dramatyczne zdarzenie nie będzie traktowane jako usprawiedliwienie dla tych, którzy biją policjantów na służbie. Ktoś, kto kopie 28-letnią policjantkę w głowę, jest po prostu bandytą - mówi premier. Dodał, że poszkodowani policjanci byli wyróżniającymi się funkcjonariuszami.

Premier: Nie wykorzystujmy wypadku w kampanii wyborczej

Premier podkreślił, że według wszelkich ustaleń, 23-letni kibic zginął w tragicznym wypadku samochodowym. Samochód policyjny, który potrącił kibica, nie mógł uniknąć wypadku, gdyż kibic wyszedł na jezdnię zza innego samochodu. Policyjny wóz jechał z prędkością około 40 kilometrów na godzinę.

-Tego wypadku nie powinno się wykorzystywać w kampanii wyborczej. Trzeba chwili zadumy nad tragedią - mówił.

"Nieodpowiedzialni politycy nazywają bandytów patriotami"

- Ta sytuacja to wyraźny dowód na to, że niektórzy w Polsce czują się rozzuchwaleni. Jestem przekonany, że jednym z powodów agresji są nieodpowiedzialne słowa niektórych polityków, którzy bandytów nazywają patriotami. - mówił Tusk. Zwracam się o bardzo odpowiedzialne ważenie słów. Mam nadzieję, że te dramatyczne wydarzenia będą służyć jako otrzeźwienie dla tych, którzy wystawiają na szwank zdrowie policjantów - stwierdził lider PO.

Premier zapewnił, ze przedstawiciele kancelarii rozmawiali z klubem Falubaz i "nic nie wskazuje na to, ze miałoby dojść do kolejnych zajść". - Mieszkańcy Zielonej Góry oddając hołd zmarłemu zachowują się odpowiedzialnie - zakończył.

Tusk skrócił dzisiejszą wizytę w Katowicach, aby spotkać z szefostwem policji i MSWiA i "uzyskać pełną informację o zdarzeniach w Zielonej Górze".

Zamieszki wybuchły po śmierci kibica

W nocy w Zielonej Górze trwała feta po zdobyciu przez klub żużlowy Stelmet Falubaz mistrzostwa Polski. Ok. godz. 2 w nocy doszło do wypadku, w którym zginął kibic potrącony przez policyjny radiowóz. Nieoficjalnie ze wstępnych ustaleń wynika, że kibic przebiegał przez ulicę, rozmawiając przez telefon.

Po wypadku doszło do zajść z udziałem kibiców. Rzecznik lubuskiej policji Sławomir Konieczny powiedział, że "policjanci zostali zaatakowani przez grupę agresywnych osób kamieniami; do szpitala z urazem głowy trafiła policjantka; doszczętnie zniszczony został również policyjny radiowóz". W czasie zajść powybijano szyby w witrynach sklepów, zdemolowano stację paliw, zniszczono radiowozy na policyjnym parkingu. Kilkanaście osób zostało zatrzymanych.

DOSTĘP PREMIUM