Z jakiej okazji Ryszard Kalisz tańczył jak Zorba?

Sztaby wyborcze prześcigają się w pomysłach, jak ściągnąć dziennikarzy na konferencje prasowe. Miało być tak: Jolanta Kwaśniewska i Ryszard Kalisz o przemocy w rodzinie i aktywizacji kobiet. A było... wino, Greczynki i pląsający poseł Kalisz.
Temat konferencji: "4 października, o godz. 14 przy ul. Freta 33 odbędzie się konferencja prasowa Ryszarda Kalisza i Jolanty Kwaśniewskiej. Temat: Przemoc w rodzinie, aktywizacja zawodowa kobiet. Podczas konferencji Jolanta Kwaśniewska udzieli poparcia kandydatom SLD."

Parę minut po godzinie 14.00 w okolicach Nowego Miasta w Warszawie pojawia się poseł Ryszard Kalisz, w towarzystwie Katarzyny Rud, kandydatki z listy SLD (okręg podwarszawski, miejsce 3) oraz Milosa Kurtisa (urodzony w Grecji polski perkusista) i Kostka Joriadisa (polski muzyk greckiego pochodzenia).

Konferencja odbywa się wewnątrz restauracji, po serii żartów i niekończących się powitań, wreszcie wszyscy wchodzą do środka. Kelnerzy prowadzą do przytulnego pomieszczenia. Na stolikach lampki wina, na paterach owoce, na eleganckich sofach siedzi kilka kobiet. Okazuje się, że zaproszone do udziału w konferencji panie to Greczynki pochodzenia polskiego.

O przemocy ani słowa

Po kilkunastu minutach opóźnienia zaczyna się konferencja, chociaż to może słowo na wyrost. Przy okrągłym stole zasiadają m.in. Katarzyna Rud, Jolanta Kwaśniewska, Ryszard Kalisz i Piotr Gadzinowski. Rozmowa dotyczy tego, że kobiety są pracowite, że warto na nie głosować, bo mają największą siłą sprawczą, pracują na co dzień na dwóch etatach i w nich można pokładać nadzieje. Padają odwołania do dobra społecznego wg Arystotelesa. O przemocy w rodzinie na razie ani słowa.

Ryszard Kalisz ubolewa, że politycy nie wykorzystują mądrości kobiet, potencjału organizacyjnego czy merytorycznego. - Chciałbym, aby po tych wyborach był w Sejmie parytet, żeby w parlamencie znalazło się 50 % kobiet i 50 % mężczyzn. I namawiał, żeby głosować na kobiety, bez względu na to, na którym są miejscu.

Jolanta Kwaśniewska tłumaczyła z kolei: - Bardzo wiele już kobiet poparłam w tej kampanii, i to nie tylko z lewicy. Według niej udział kobiet w życiu gospodarczym, społecznym oraz politycznym podnosi efektywność działań. - Największym idiotyzmem ze strony każdego państwa jest niewykorzystanie ogromnego potencjału, jaki gwarantują kobiety. Jesteśmy m.in. lepiej wykształcone niż mężczyźni. Żadnego kraju nie powinno być stać na takie marnotrawstwo.

A na koniec... Zorba

Dalej było o tym, że Polska jest kobietą, a Piotr Gadzinowski wzniósł nawet okrzyk "tu jest Polska". O przemocy w rodzinie, temacie głównym konferencji nikt się nie zająknął.

W wesołej atmosferze konferencja dobiegła końca, a na koniec mała atrakcja... politycy, w tym Ryszard Kalisz i Piotr Gadzinowski radośnie zatańczyli taniec do muzyki ze słynnego filmu "Grek Zorba".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM